Wegański tort waniliowo-czekoladowy

Latem dużo nie gotuję, niewiele smażę, cudowne przyprawy, które zimą rozchodzą się w tydzień, teraz leżą i czekają. Latem stawiam na prostotę. Dlatego dziś nie będzie kotletów, pieczonych warzyw, ale nie będzie też lekkiej sałatki wbrew pozorom.

Co sprawia, że przy 30 stopniach rozgrzewam piekarnik? Coś słodkiego oczywiście! Nie robię takich rzeczy codziennie, właściwie to dopiero mój drugi tort w życiu! Uwielbiam pichcić dla innych. Tym razem trafiły się urodziny znajomej, to nic że udało nam się spotkać z ponad tygodniowym poślizgiem.


Tort waniliowo-czekoladowy:
Biszkopt (przepis od Matki Weganki, robiłam z 1,5 porcji)
♥ 3 szklanki mąki pszennej
  szklanka cukru
3 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1,5 torebki cukru waniliowego
3/4 szklanki oleju roślinnego
♥ 1,5 szklanki mleka roślinnego z rozpuszczoną w niej pełną  łyżeczką sody 
(jeśli dajemy mleko sojowe, to pół na pół z wodą
2 łyżki soku z cytryny

Krem waniliowy
600 ml mleka sojowego waniliowego (lub innego roślinnego)
2 opakowania budyniu śmietankowego
125 g margaryny
2 łyżki soku z cytryny
kilka kropel aromatu waniliowego

Polewa czekoladowa
100 g gorzkiej czekolady (lub kakao, wtedy polewa jest słodsza)
3 łyżki margaryny
4 łyżki cukru
♥ kilka łyżek mleka roślinnego dla rozrzedzenia konsystencji

Dodatkowo:
♥ owoce: u mnie maliny i borówki

Biszkopt: Mieszamy suche składniki, dodajemy mokre i mieszamy. Całość przekładamy do tortownicy (ja miałam tortownicę o średnicy 26 cm). Pieczemy ok. 45 minut w 180 stopniach. Biszkopt pozostawić do ostygnięcia (jeśli mamy czas to na 12 godzin, jeśli nie, do ostudzenia). Następnie przekrajamy go na 3 części.

Krem waniliowy: 400 ml mleka roślinnego zagotowujemy. Ja robię to zawsze w niezawodnym rondelku. W międzyczasie w pozostałej ilości mleka rozpuszczamy proszek budyniowy i dodajemy miksturę do zagotowanego mleka. Mieszamy, by nie przypalić budyniu (!), następnie studzimy, ale tak, by nie powstał kożuch na budyniu. Następnie dodajemy margarynę, sok z cytryny, aromat i miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Można także dodać odrobinę cukru, jeśli chcemy mieć słodszy krem.

Biszkopt wyszedł mi bardzo wilgotny, więc nie nasączałam niczym. Możecie jednak nasączyć zalewą z owoców, alkoholem lub czymś innym. Następnie smarujemy krem na 2 biszkoptach. Trzeci biszkopt kładziemy na kremie. Na nim będzie polewa.

Polewa czekoladowa: W rondelku rozpuszczamy margarynę z cukrem. Następnie dodajemy pokruszoną czekoladę. Kiedy się rozpuści, dodajemy mleko roślinne, by polewa nie była bardzo gęsta. Bardzo szybko smarujemy górny biszkopt polewą i układamy na niej owoce w dowolny sposób. Gotowe! Dobrze, by tort był w lodówce przynajmniej 12 godzin. Następnie możemy podać go łasuchom.




Zobacz więcej >

O niemoralności słów kilka



Za każdym razem, jak gdzieś czytam o kolejnych testach na zwierzętach, o ich cierpieniu i o ich zabijaniu, aż w końcu o tym, że to dla naszego dobra, dla naszego zdrowia, to krew mnie zalewa.
źródło: https://www.facebook.com/events/497560366979116


Wczoraj odbyła się druga już manifestacja przeciwko legalizacji uboju rytualnego. To miała być ostatnia szansa na przekonanie posłów, dziś miało się odbyć głosowanie w tej sprawie, ale je przełożono na lipiec.. chyba licząc na to, że mniej ludzi zjawi się w wakacje. W końcu telewizja zaczęła o tym mówić, każda oprócz TVN. Pomijam już fakt, że muszą iść za tym gigantyczne pieniądze, skoro tvn usilnie milczy, a tvn uwaga choć ma cykl reportaży o zwierzętach, to o tym ani słowa. Na facebooku ktoś napisał nawet, że miał się pojawić reportaż o uboju, ale ktoś z góry zabronił... Fajnie, cudownie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że znakomita większość Polaków uważa, że to co pojawi się w faktach = 100% prawdy tego co się dzieje na świecie. Wracając do samego uboju, politycy zaczęli trochę się dzielić, wyłamywać, PO miało jednolicie głosować pod groźbą kar finansowych, a posłowie zaczęli się wychylać.. Co na to nieposłuszeństwo posłów PO nasz ukochany premier Tusk? "Przeżyjemy. To byłaby jedna z tych porażek, które by nie powodowały, że płaczę. (...) Szczerze powiedziawszy, gdybym nie był premierem i nie czuł się odpowiedzialny za rynek pracy i za powodzenie polskich przedsiębiorstw, to pewnie w odruchu serca głosowałbym przeciwko jakiejkolwiek krzywdzie wobec zwierząt".  (źródło) No jasne. A ja gdybym nie miała serca, pewnie zostałabym politykiem... ;)

Grafika nie jest mojego autorstwa

Do tego wszystkiego artykuł, który może nie zmienił mojego życia, bo o tym wszystkim wiem od dawna, ale może trochę zdziwić wszystkich fanów korporacji. Mógłby brzmieć mniej więcej zamiast "Giganci spożywczy - skandal z testowaniem na zwierzętach" na "15 powodów dlaczego bojkotuję korporacje". ;-) 
Nestle, Unilever, Knorr, Hellmann's and Yakult zostały oskarżone o testy na zwierzętach. Firmy twierdziły, że robiły je, by żywność była bezpieczna, a więc byśmy byli zdrowi. Jednak okazało się, że testy te były prowadzone tylko po to, by można było zamieścić na opakowaniach deklaracje o pozytywnym wpływie danego produktu na zdrowie (czysty chwyt marketingowy). Słynny eksperyment Liptona polegał na torturach zwierząt, np. prosiaczki miały kontakt z bakteriami E.coli, jednocześnie były karmione herbatą, by sprawdzić czy może ona przeciwdziałać biegunce (rozcinano także jelita prosiętom, kiedy jeszcze żyły). Z kolei Nestle chciało udowodnić pozytywne działanie jagód goji. Eksperyment polegał na podaniu myszom proszka bazowanego na tych cudownych owocach. Następnie wstrzykiwano im kwas, by wytworzyć objawy choroby jelitowej, następnie je zabijano i robiono sekcję. Oczywiście korporacje zaczęły się tłumaczyć. Rzecznik Nestle stwierdził, że jedna z ich firm skupia się na badaniach nad produktem, który pomoże w walce z chorobami, w tym z problemem z jelitami (ale przepraszam jak, zabijając zwierzęta?!). Unilever tłumaczył, że nie przeprowadza testów na zwierzętach w związku z herbatą (ja im nie wierzę) oraz że jeśli takie badania są wymagane przez prawo, to są ograniczone do minimum.


Grafika nie jest mojego autorstwa


Wiadomość z polskiego podwórka: soki produkcji Agros Nova Sp. z o.o. są klarowane/mogą być żelatyną wieprzową. Nie wszystkie soki są klarowane żelatyną, ale nie da się dowiedzieć, które, ponieważ może być to zależne od posiadanych w danym momencie substancji. (źródło) Co pochodzi od Agros Nova? M.in. : soki Fortuna, Garden, Dr. Witt, syropy i dżemy Łowicz, soczki Pysio i Tarczyn.
Spójrzcie sobie na mapkę powyżej. To wszystko jest niedobre i pochodzi od złych korporacji. Nie pozwólmy, by zarabiali na nas. Radzę też sprawdzać każdy produkt przed zakupem, bo często okazuje się, że małym drukiem jest dopisana nazwa korporacji.

Zobacz więcej >

DLACZEGO WSZYSCY MILCZĄ?!



 Nie wiem od czego zacząć.. może od początku?

"Rytualny ubój to stosowane na bardzo szeroką skalę w Polsce zabijanie zwierząt bez ogłuszania. Rytuał uboju należy do zbioru reguł, ściśle określających co jest właściwe, "czyste" (kosher, halal) a co niewłaściwe, "nieczyste". Reguły te, ich zakres i praktyczne szczegóły ich stosowania, są jednak dalece niejednolite i zmienne. W praktyce ubój ten polega na specjalnym unieruchomieniu zwierzęcia i przecięciu obu tętnic szyjnych razem z tchawicą i przełykiem. Jednak bez naruszenia kręgów i tętnic kręgowych, które podtrzymują ukrwienie mózgu. W rezultacie zwierzę jest przytomne, cierpi i szamoce się w długiej agonii." źródło

"Do końca grudnia 2012 roku ubój rytualny był w Polsce dopuszczalny na mocy rozporządzenia ministra rolnictwa i rozwoju wsi z dnia 9 września 2004 r. W listopadzie 2012 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że rozporządzenie to jest niezgodne z ustawą o ochronie zwierząt zakazującej uboju bez ogłuszania, wobec czego od stycznia 2013 r. straciło ono moc obowiązującą. Jednocześnie w tym samym czasie weszło w życie nowe rozporządzenie unijne, zezwalające na odstępstwa od ogłuszania w przypadku „odbywającego się w rzeźni uboju zgodnego z obrzędami religijnymi”. Nowe prawo unijne pozostawia jednak państwom członkowskim w tym zakresie pewną swobodę – przepisy krajowe mogą zapewniać dalej idącą ochronę zwierząt podczas ich uśmiercania." źródło

"Prawo unijne, podobnie jak odpowiednia konwencja międzynarodowa, dopuszcza ubój rytualny jako opcjonalny wyjątek, o którego uwzględnianiu państwa mogą decydować samodzielnie. Należy oczekiwać, że ministerstwo zaproponuje tak zredagowany projekt zmian w polskiej ustawie o ochronie zwierząt, który zakaz uboju rytualnego przemilczy. Przez to ewentualna dopuszczalność takiego uboju, zawarta w unijnym rozporządzeniu, przerodzi się – niejako automatycznie – w dopuszczalność w prawie polskim." źródło

Oznacza to po prostu tyle, że zamiast podnieść poziom ochrony zwierząt w Pl, politycy chcą go drastycznie obniżyć, wprowadzając wyjątek do ustawy o ochronie zwierząt, jakim jest ubój rytualny.



W środę, 12 czerwca 2013 odbył się MARSZ - PROTEST PRZECIWKO LEGALIZACJI UBOJU RYTUALNEGO. Spotkaliśmy się pod siedzibą Ministerstwa Rolnictwa na ulicy Wspólnej 30. Następnie przemaszerowaliśmy, robiąc niezły hałas, pod Sejm na ulicę Wiejską. Było głośno. Wykrzykiwaliśmy "Ubój rytualny jest niemoralny". Ilu nas było? 300, 1000? Ciężko powiedzieć. W każdym razie byliśmy zauważalni. Ludzie się zatrzymywali. Kilka osób płakało widząc na ekranie zarzynaną krowę... Pojawili się politycy. I co z tego? Co z tego, że ok. 65% Polaków jest przeciwna ubojowi rytualnemu?





Wszystko pięknie, ładnie. Tylko co na to media? N I C. Pojawiła się wzmianka na kilku portalach biznesowych, w końcu wyborcza dorzuciła swoje trzy grosze, ale to wszystko... Czy ważniejsza była informacja o remontach w Warszawie, wypadku staruszki? Nie. W tym sęk, że nie. Nic nie ma w tym dziwnego, że możemy czytać/oglądać wiadomości na kilku stacjach i nie dowiemy się nic nowego. Media to obecnie gigantyczne źródło manipulacji. Nie dowiemy się stamtąd niczego, czego nie powinniśmy, a jeśli już to z jednej jedynej słusznej!!! perspektywy... Ja wiem, że to może się wydawać skrajne podejście, ale tak niestety jest.

Jest mi strasznie przykro, że ubój rytualny jest taki niemedialny, że ludziom łatwiej przychodzi powtarzanie słów polityków niż chwila zastanowienia. Ostatnio od kilku naprawdę inteligentnych osób i takich nie idących za tłumem usłyszałam "ubój rytualny jest potrzebny, bo inaczej ludzie stracą miejsca pracy, będzie jeszcze większe bezrobocie" albo "co ty mówisz, przecież posłowie nie mają nic z tego, że ubój będzie legalny w Pl"... Sprawa jest tak nienagłośniona, że mało kto wie o co tak naprawdę chodzi z tym ubojem. Sprawa zrzucana jest na rolników, którzy rzekomo CHCĄ stosować ubój rytualny dużo bardziej niż rolnictwo tradycyjne czy ekologiczne. 

Więcej na ten temat możecie poczytać tutaj: klik oraz klik .
Tutaj możecie pobrać sporą broszurę o tym, dlaczego ubój rytualny jest nie do przyjęcia. 
Wszystkie zdjęcia pochodzą z facebooka.
Zobacz więcej >
Zielone Love © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka