Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty

Tydzień Weganizmu 2015 Białystok

Tydzień Weganizmu dopiero co się skończył, a ja już planuję kolejne wege wydarzenia. W waszych miastach też działo się coś ciekawego? :)

Wegański targ i nasze stanowisko Wegestoku.
Wegańskie mydła, kremy i deo-rolly. Do tej pory nie wiedziałam, że takie cuda są do kupienia w Białymstoku.
Organizatorki TW: Paula i Sylwia.
Kolejne zaskoczenie. Do tej pory myślałam, że książki o tematyce vege muszę zamawiać przez internet.
W końcu udało się pokazać wykład Garego.
Warsztaty witariańskie, które od jakiegoś czasu są hitem jeśli chodzi o wegańskie wydarzenia.
Surowy tort-makowiec, pesto, "ryba" na bazie wiórków koko, trufle, twarożek truskawkowy, makaron z cukinii i marchewki...
Dalszy ciąg jedzenia tym razem na pokazie filmowym. Bezglutenowa jaglana szarlotka, trufle czekoladowo-kokosowe, koreczki z tempehem, buraczki z podbiałem i bratkiem i oczywiście pyszne kanapeczki.
Jakbyście się zastanawiali kim są organizatorki TW: Paula, Sylwia i ja.
Warsztaty wegańskie z Edytą od Ekoquchni
Dhal z soczewicy podwójnie kokosowy.
Sałatka z soczewicą, żurawiną i orzechami laskowymi. Już robiłam w domu. ;)
Zobacz więcej >

Otwarte Klatki: Jak one to znoszą?



W kwietniu Otwarte Klatki rozpoczęły nową kampanię "Jak one to znoszą?". Kampania jest poświęcona okrutnej hodowli kur niosek w systemie klatkowym. W związku z tym w wielu miastach w Polsce odbyły się happeningi. Dzisiaj odbywa się akcja w ramach tej kampanii w Białymstoku. Podobnie jak w Warszawie trwa 24 godziny (tak, w nocy też). Kilku aktywistów jest przebranych za kury i spędzają całą dobę w klatce. Na miejscu można podpisać petycję o wycofanie jaj z hodowli klatkowej w sklepach Kaufland. Zainteresowanych informujemy na czym polega okrucieństwo hodowli klatkowej. Pokazujemy zdjęcia udostępnione przez Otwarte Klatki (pochodzące z Ferm Drobiu Borkowski). Dziękuję za rozmowy i wszystkie podpisy, jesteście wspaniali!





A dlaczego kurom jest źle w klatkach?

Obecnie w Polsce na jajka hodowanych jest ok. 38 mln kur, z czego prawie 90% w systemie klatkowym. Na mocy dyrektywy Komisji Europejskiej od początku 2012 roku w hodowli stosowane mogą być wyłącznie tzw. klatki wzbogacone, które zastąpiły klatki konwencjonalne. W klatkach wzbogaconych minimalna powierzchnia dla jednej kury zwiększona została z 450 cm2 do 750 cm2.
Kurom nioskom przycina się dzioby krótko po narodzeniu. Ponieważ jednak żyją one znacznie dłużej muszą przechodzić ten bolesny zabieg dwa razy. Krótko po urodzeniu kurczęta płci żeńskiej przenoszone są do zamkniętych pomieszczeń i zamykane w klatkach, po cztery-pięć naraz, bez możliwości rozpostarcia skrzydeł. Klatki ustawione są często jedne na drugich, aby jak najbardziej wykorzystać przestrzeń. Podłoże klatki pochylone jest pod pewnym kątem, co uniemożliwia wygodne stanięcie. Kości kur niosek przypominają kruche gałązki. Dzieje się tak dlatego, że wapń potrzebny do wyprodukowania skorupki jajka pobierany jest z organizmu. Zmuszanie tych ptaków do jak największej wydajności skutkuje zachwianiem bilansu tego minerału i osteoporozę, której rezultatem są łamliwe kości. Choroba ta dotyka większość kur niosek.
W klatkach kury narażone są na stres oraz wzajemną agresję, a poziom decybeli tysięcy gdakających kur jest niewyobrażalny. Udokumentowano także przypadki występowania w klatkach nieusuwanych przez kilka dni zwłok martwych kur.
„Ubocznym” produktem hodowli kur niosek są kurczęta płci męskiej. Na fermach jajczarskich nie opłaca się ich trzymać, dlatego są one od razu zagazowywane albo mielone.
(źródło: Otwarte Klatki)

Zapraszam na stronę kampanii: Jak one to znoszą? gdzie można podpisać petycję online!

Kampania zachęca do zastanowienia się nad losem kur i zrezygnowania z kupna jajek "trójek". Ja jednak jestem za całkowitą rezygnacją z jajek (i przejścia na weganizm, zachęcam!). Nawet kury z hodowli ekologicznej nie mają różowego życia. Zobaczcie dlaczego:
źródło: teatimeandwhiterabbits.blogspot.com/

Pojawiły się podczas dzisiejszej akcji pytania jak można zastąpić jajka. Od razu obalam mit, że te zastępniki nie muszą być drogie. Bo przecież banan czy świeżo zmielone siemię lniane nie należy do luksusowych produktów. :)
źródło: Jadlonomia.com

Zostając w temacie polecam prostą pastę bezjajeczną oraz wpis z poprzedniego roku o wegańskich świętach bezstresowych. :)
Zobacz więcej >

Warsztaty RAW i wykład o witarianizmie

W ramach Tygodnia Weganizmu w Białymstoku w poprzedni wtorek odbył się Dzień Zdrowia. Najpierw były warsztaty kuchni witariańskiej z Viktorią Oszczanowską. Na pewno znacie jej blog VI&RAW. Na deser był wykład Joanny Balaklejewskiej. Jej blog Choose Life też z pewnością kojarzycie. Naprawdę fajnie wspominam ten dzień, mimo tego że były tłumy i ciężko było chwilami zorientować co się dzieje. Na warsztatach głównie krążyłam między stołami, trochę fociłam przy kiepskim świetle i podpatrywałam "surowe" sztuczki. :)) Później był wykład Joanny w dość luźnej formie. Na pewno trafił do serc publiczności, zwłaszcza że po wszystkim przynajmniej kilka osób zaczęło się zastanawiać nad wprowadzeniem u siebie witarianizmu. (: Dzięki za ten dzień wszystkim!
W trakcie robienia zawijasy z pesto z groszku (z cynamonem!)
Makaron z cukinii, twarożek ze słonecznika, kalafiorowe knedelki z sosem paprykowym
Krem orzechowy na jabłkach oraz pomarańcze w wiórkach
Truskawkowy krem - mniam!
Tort cytrynowy
Genialna strucla makowa, którą na pewno robię na święta.
 Wybaczcie za nieostre zdjęcia, ale musiałam wam pokazać surowe dania. :)
Zobacz więcej >

Tydzień Weganizmu w Białymstoku 2014

Pod wpływem wielu pozytywnych emocji z dnia dzisiejszego i nie tylko chciałam Was poinformować, że dzieje się. W moim mieście, Białymstoku. Cieszę się bardzo, że w tym roku pomagam w organizacji wydarzeń z okazji Tygodnia Weganizmu. Kto jeszcze o tym nie wie, zapraszam przez cały tydzień. :)

Polecam zajrzeć na:
Otwarte Klatki, naszych cudownych współorganizatorów
A także na...
Wegestok, świeżutką stronę którą współtworzę, zrzeszającą ludzi vege z Podlasia. (:

Pierwszy dzień Tygodnia Weganizmu za mną. Co dzisiaj przegapiliście? Dzień sportu! Wspólne spędzanie poranka - najpierw były rolki, później wspólne bieganie, które zakończyło się piknikiem. Ale było smacznie!♥ Później było jeszcze lepiej - Damian Parol mówił o budowaniu masy mięśniowej, a Jarosław Smoleń o diecie wegańskiej w sportach wytrzymałościowych. W międzyczasie znowu jedliśmy smaczne rzeczy, m.in. burgery wg Scotta Jurka i sernik z tofu (przepis na sernik niedługo tu wrzucę).

P.S. Organizujemy też konkurs z wegańskimi nagrodami. Nie trzeba mieszkać na Podlasiu, żeby wziąć udział. ;)
Zobacz więcej >

Relacja z RD

W Sobotę brałam udział w karnawale vege jedzenia, czyli Restaurant Day. Nie miałam specjalnie czasu na zdjęcia. Oto co przyrządziłam: 
Podobno najbardziej smakował twarożek z orzechów nerkowca, tort i muffiny. : )

Tutaj przepisy, które wykorzystałam:

Tutaj Ekoquchnia ze swoimi specjałami:

Mój (potrójnie) czekoladowo-waniliowy tort z orzechami.
Wydaje mi się, że najlepszy, jaki do tej pory zrobiłam.
W oddali różowe burgery.
źródło: https://www.facebook.com/ZmoklaKura

Muffiny w dwóch wersjach - waniliowej i czekoladowej. Pierwszy raz robiłam do nich krem i muszę przyznać, że jest pyszny, bez zbędnej margaryny i w dodatku idealnie trzymający się muffinek.
Koktajl bananowo-karobowy i dyniowe brownie, które się chowa za muffinkami.

Dwa dni pichcenia, ale było warto! :)
Zobacz więcej >

Uwaga Białystok!

Odkąd przeprowadziłam się do Białegostoku (po 4 latach mieszkania w Łodzi i roku w Warszawie) obawiałam się, że nic tu się nie będzie działo, wegańskiego tym bardziej. Jakoś przeżyłam zamknięcie ostatniego vege lokalu, standardowy zestaw wegański czyli surówka + frytki już dawno mi się przejadł. O kawie na mleku sojowym w pierwszej lepszej kawiarni musiałam zapomnieć (choć już teraz znam 2 miejsca, gdzie można ją dostać). Mogłabym tak wymieniać i wymieniać niedogodności życia w mniejszym mieście (choć plusy też są!), zwłaszcza gdy jest się weganką . Ale nie o tym chcę dziś napisać.

Co będę robić dziś? Gotować, piec, kroić, próbować i jeszcze raz piec. A jutro? Jutro będę tu:



Restaurant Day to jeden dzień, w którym każdy może otworzyć własną restaurację. Nie ma tu ograniczeń, można wyjść w plener, do parku a może ogrodu, zrobić restauracyjny piknik. Więcej informacji tutaj: klik i klik.

A w Białymstoku będzie wyglądało to tak, że jutro od godziny 12:00 w nowo powstałej restauracji Zmokła Kura będzie uczta wegetariańsko-wegańska. Czy nie jest to piękne? A żeby było lepiej, podam tam smakołyki! Oprócz smakołyków zrobionych przeze mnie będą także te wykonane przez: Wild Tofu, Spicy Carrot, Eko Quchnię i Zieloną Kawiarenkę. Nigdy nie piekłam/gotowałam dla większej grupy, ale mam nadzieję, że dam radę. :)

P.S. Sprawdźcie co się dzieje w innych miastach, bo ta impreza dzieje się w całej Polsce, a także poza granicami naszego kraju. ;)



Zobacz więcej >

DLACZEGO WSZYSCY MILCZĄ?!



 Nie wiem od czego zacząć.. może od początku?

"Rytualny ubój to stosowane na bardzo szeroką skalę w Polsce zabijanie zwierząt bez ogłuszania. Rytuał uboju należy do zbioru reguł, ściśle określających co jest właściwe, "czyste" (kosher, halal) a co niewłaściwe, "nieczyste". Reguły te, ich zakres i praktyczne szczegóły ich stosowania, są jednak dalece niejednolite i zmienne. W praktyce ubój ten polega na specjalnym unieruchomieniu zwierzęcia i przecięciu obu tętnic szyjnych razem z tchawicą i przełykiem. Jednak bez naruszenia kręgów i tętnic kręgowych, które podtrzymują ukrwienie mózgu. W rezultacie zwierzę jest przytomne, cierpi i szamoce się w długiej agonii." źródło

"Do końca grudnia 2012 roku ubój rytualny był w Polsce dopuszczalny na mocy rozporządzenia ministra rolnictwa i rozwoju wsi z dnia 9 września 2004 r. W listopadzie 2012 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że rozporządzenie to jest niezgodne z ustawą o ochronie zwierząt zakazującej uboju bez ogłuszania, wobec czego od stycznia 2013 r. straciło ono moc obowiązującą. Jednocześnie w tym samym czasie weszło w życie nowe rozporządzenie unijne, zezwalające na odstępstwa od ogłuszania w przypadku „odbywającego się w rzeźni uboju zgodnego z obrzędami religijnymi”. Nowe prawo unijne pozostawia jednak państwom członkowskim w tym zakresie pewną swobodę – przepisy krajowe mogą zapewniać dalej idącą ochronę zwierząt podczas ich uśmiercania." źródło

"Prawo unijne, podobnie jak odpowiednia konwencja międzynarodowa, dopuszcza ubój rytualny jako opcjonalny wyjątek, o którego uwzględnianiu państwa mogą decydować samodzielnie. Należy oczekiwać, że ministerstwo zaproponuje tak zredagowany projekt zmian w polskiej ustawie o ochronie zwierząt, który zakaz uboju rytualnego przemilczy. Przez to ewentualna dopuszczalność takiego uboju, zawarta w unijnym rozporządzeniu, przerodzi się – niejako automatycznie – w dopuszczalność w prawie polskim." źródło

Oznacza to po prostu tyle, że zamiast podnieść poziom ochrony zwierząt w Pl, politycy chcą go drastycznie obniżyć, wprowadzając wyjątek do ustawy o ochronie zwierząt, jakim jest ubój rytualny.



W środę, 12 czerwca 2013 odbył się MARSZ - PROTEST PRZECIWKO LEGALIZACJI UBOJU RYTUALNEGO. Spotkaliśmy się pod siedzibą Ministerstwa Rolnictwa na ulicy Wspólnej 30. Następnie przemaszerowaliśmy, robiąc niezły hałas, pod Sejm na ulicę Wiejską. Było głośno. Wykrzykiwaliśmy "Ubój rytualny jest niemoralny". Ilu nas było? 300, 1000? Ciężko powiedzieć. W każdym razie byliśmy zauważalni. Ludzie się zatrzymywali. Kilka osób płakało widząc na ekranie zarzynaną krowę... Pojawili się politycy. I co z tego? Co z tego, że ok. 65% Polaków jest przeciwna ubojowi rytualnemu?





Wszystko pięknie, ładnie. Tylko co na to media? N I C. Pojawiła się wzmianka na kilku portalach biznesowych, w końcu wyborcza dorzuciła swoje trzy grosze, ale to wszystko... Czy ważniejsza była informacja o remontach w Warszawie, wypadku staruszki? Nie. W tym sęk, że nie. Nic nie ma w tym dziwnego, że możemy czytać/oglądać wiadomości na kilku stacjach i nie dowiemy się nic nowego. Media to obecnie gigantyczne źródło manipulacji. Nie dowiemy się stamtąd niczego, czego nie powinniśmy, a jeśli już to z jednej jedynej słusznej!!! perspektywy... Ja wiem, że to może się wydawać skrajne podejście, ale tak niestety jest.

Jest mi strasznie przykro, że ubój rytualny jest taki niemedialny, że ludziom łatwiej przychodzi powtarzanie słów polityków niż chwila zastanowienia. Ostatnio od kilku naprawdę inteligentnych osób i takich nie idących za tłumem usłyszałam "ubój rytualny jest potrzebny, bo inaczej ludzie stracą miejsca pracy, będzie jeszcze większe bezrobocie" albo "co ty mówisz, przecież posłowie nie mają nic z tego, że ubój będzie legalny w Pl"... Sprawa jest tak nienagłośniona, że mało kto wie o co tak naprawdę chodzi z tym ubojem. Sprawa zrzucana jest na rolników, którzy rzekomo CHCĄ stosować ubój rytualny dużo bardziej niż rolnictwo tradycyjne czy ekologiczne. 

Więcej na ten temat możecie poczytać tutaj: klik oraz klik .
Tutaj możecie pobrać sporą broszurę o tym, dlaczego ubój rytualny jest nie do przyjęcia. 
Wszystkie zdjęcia pochodzą z facebooka.
Zobacz więcej >
Zielone Love © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka