Cupcakes z musem czekoladowym z tofu

Wszyscy myślą o bożonarodzeniowych przepisach, a ja o tym co zwykle czyli o muffinkach. Żeby nie było tak zupełnie mało świątecznie, dzisiaj byłam na pierwszej wigilii w pracy. Piszę o tym dlatego, ponieważ wiem, że sporo osób (nie jedzących mięsa, w tym także ryb oczywiście) ma problem co zrobić w takiej sytuacji. U mnie było duuuużo ryb. Teoretycznie wegański był barszcz (choć nigdy nie wiadomo na czym był gotowany) i pierogi (tu też są wątpliwości, czy przypadkiem kucharz nie zaszalał i nie dodał jajka do ciasta). Nie miałam wpływu co pojawili się na stole (catering), ale miałam wpływ na to, co zjem. :) Zrobiłam tofu po grecku oraz waniliowe muffinki z polewą czekoladową i wiórkami koko. I wiecie co? Miałam co jeść, innym też smakowało to co zrobiłam. Weganizm z perspektywy mięsożerców okazał się trochę mniejszym wyrzeczeniem... ;)

A dzisiaj będzie mocno spóźniony przepis. Dodaję go już od miesiąca niestety. Robiłam go na listopadowy Restaurant Day, więc trochę czasu minęło. Dziś już nawet nie chodzi o wegańskie muffinki, bo przepis choć jest moim zdaniem idealny, pojawił się już na blogu. Dziś chodzi o krem. Wiem, trzeba zużyć całe opakowanie tofu, ale warto. Krem-mus jest idealny, wspaniale trzyma się babeczek, a tofu nie czuć ani trochę. Polecam, bo ciasto na babeczki jest moim nr 1 i mus także!




Wegańskie cupcakes z musem czekoladowym (z tofu)
na ok. 12 sztuk
Babeczki:
♥ 2 szklanki mąki
♥ 0,5 szklanki cukru
♥ czubata łyżeczka sody
♥ 1 łyżka octu jabłkowego
♥ 0,5 szklanki oleju
♥ 1 szklanka mleka roślinnego (sojowe 1:1 z wodą)
♥ kilka kropel aromatu waniliowego
♥ 1/4 szklanki kakao
Mus czekoladowy: 
 (źródło: "Vegan cupcakes take over the world")
1 opakowanie tofu naturalnego (zamiast jedwabistego, którego nigdy nawet nie widziałam)
1/4 szklanki mleka roślinnego
1 łyżeczka zapachu waniliowego
1 tabliczka gorzkiej czekolady
 ♥ 2 łyżki cukru waniliowego (zamiast 2 łyżek syropu z agawy)

Mieszam mąkę, cukier, sodę. Następnie dodaję ocet, olej i mleko. Mieszam wszystko razem łyżką.
Dzielę ciasto na pół. Do połowy masę dodaję kakao, a do drugiej połowy jeszcze kilka kropel aromatu waniliowego. W ten sposób mamy czekoladową i waniliową wersję muffinek. Pieczę muffiny maksymalnie 20 minut w nagrzanym piekarniku w 180 stopniach.
W międzyczasie miksuję tofu z mlekiem i cukrem waniliowym. Rozpuszczam czekoladę w kąpieli wodnej. Dodaję aromat i czekoladę do kremu. Miksuję aż do idealnego połączenia składników. Wstawiam krem do lodówki (min. na godzinę, u mnie mniej, a i tak było dobrze). Następnie dekoruję kremem babeczki.





Udostępnij ten post

5 komentarzy :

  1. Tofu jedwabiste jest w kuchniach świata i sklepach z żywnością azjatycką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem gdzie mogłabym je znaleźć (choć na pewno nie stacjonarnie w moim mieście), mimo to do tej pory go nie widziałam, na szczęście zwykle tofu sobie idealnie poradziło :)

      Usuń
  2. mus się mrozi, muffiny w piekarniku <3

    OdpowiedzUsuń
  3. jezuuuu !!
    Nie pogardziłbym takimi <3 ! + piękne zdjecia :]
    Wesołych świąt :)

    dodaje do obserwowanych
    http://lukaszmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję pięknie! i wesołych! :)

      Usuń

Google+ Followers

Zielone Love © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka