Wegańska Wigilia

 

Jak spędzacie święta, jesteście bardzo przejedzeni? Mam nadzieję, że możecie jeszcze patrzeć na jedzenie. ;) Dzisiaj pokażę co zrobiłam na Wigilię. Da się bez mięsa (w sensie też bez ryb) i bez nabiału. Nie trzeba wydać fortuny by urządzić święta. Mięsożercy będą zadowoleni (wegańska ryba po grecku wygrała z dwiema wersjami tradycyjnymi) i wegetarianie także (moja mama w końcu woli sałatkę z wegańskim majonezem niż ze standardowym, juhu!).



SŁONE:
Pierogi z kapustą i grzybami oraz barszcz

Pasztet z białej fasoli od Jadłonomii 
mój faworyt jeśli chodzi o pasztety

Sałatka buraczana
♥ 2 duże buraki
♥ puszka czerwonej fasoli
♥ 2 średnie ziemniaki
♥ 3 ogórki kiszone
♥ mała cebula
♥ łyżka oleju
♥ 2 łyżeczki musztardy
♥ sól, pieprz


Sałatka jarzynowa z pieczonych warzyw z majonezem ryżowym


Kawior z bakłażana od Jadłonomii


SŁODKIE:

Drożdżowy makowiec, zawijany w warkocz od Wegan Nerd
jedyne co zmieniłam to zrobiłam bardziej mokrą masę makową (więcej syropu i bakalii)
Zobacz więcej >

Uzależniająca pasta z awokado!


Do awokado miałam wiele podejść. Na początku nie potrafiłam wyczuć kiedy jest dojrzałe, a nie przejrzałe. Dopiero moje nastawienie zmieniło się kiedy zrobiłam na święta "jajka" faszerowane. Teraz znam wiele sposobów na awokado. Dzisiejszy sposób jest moim nr 1. Bardzo prosta pasta, która uzależnia i chce się ją jeść codziennie. Dodatek płatków drożdżowych i curry jest niezbędny, niesamowicie podkręca smak.

Uzależniająca pasta z awokado
♥ dojrzałe awokado
łyżeczka soku z cytryny
pół łyżeczki curry
2 łyżeczki płatków drożdżowych
1/4 łyżeczki czarnej soli
odrobina czosnku granulowanego lub 1/2 ząbka czosnku
odrobina pieprzu
 Awokado rozdrabniam widelcem. Dodaję pozostałe składniki i mieszam. Kanapkę z pastą z awokado najczęściej posypuję szczypiorkiem i czarnuszką, ale nie jest to konieczne.

Zobacz więcej >

Kotlety rybne wegańskie

Ostatnio tu trochę mniej bywam. Całkowicie wciągnęła mnie nowa praca, z której się niesamowicie cieszę. Jeszcze nie mogę przyzwyczaić się do wstawania przed 5 rano i chorowania od pierwszego dnia pracy (co już staje się tradycją). Powoli wracam do siebie, więc będzie więcej przepisów. ;)

W przeciwieństwie do tego co ostatnio obserwuję, nie wpadłam w szał zbliżających się świąt. Mimo to dzisiejszy przepis zupełnie niechcący pasuje na wigilijny stół. Inspirowałam się przepisem Magdy z I can't believe it's vegan. Kotlety mają intensywny smak morski, jeśli chcecie bardziej delikatny "rybi" smak zostańcie przy jednym arkuszu glonów. Wiem, że może zniechęcać kupno glonów nori, ale uwierzcie mi, warto. Dzięki temu stworzycie pyszne wegańskie dania z morskim aromatem!



Kotlety "rybne"
450 g mrożonego groszku
1 cebula
1 łyżka siemienia lnianego
1-2 arkusze glonów nori
5 łyżek komosy (lub kasza jaglana)
1 łyżeczka suszonej lub świeżej natki pietruszki
1 łyżeczka suszonej bazylii
Groszek i komosę gotuję, w między czasie cebulę kroję w kostkę i smażę. Groszek miksuję z komosą i glonami nori. Siemię lniane mielę w młynku do mielenia i dodaję do niego odrobinę wrzącej wody (max. 2 łyżki), mieszam i odstawiam na chwilę. Do masy daję usmażoną cebulę, siemię lniane, natkę pietruszki, bazylię. Mieszam i tworzę małe kotleciki. Smażę na niewielkiej ilości oleju.


Zobacz więcej >
Zielone Love © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka