Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty

Oliwkowa pasta z bobu i tofu

Prawie wszystkie pomysły na pasty do chleba nie biorą się u mnie z inspiracji książkami kucharskimi czy blogami, zdecydowanie nie z przemyślenia i tworzenia dokładnej listy zakupów. Powstają zwykle po tym jak słyszę "nie mamy nic na kanapki i co my teraz zrobimy?". To mnie mobilizuje. Zastanawiam się jak można zadawać takie pytania, kiedy mamy tyle roślinnych możliwości. Tym razem padło na niewdzięczny bób, który dla wielu osób jest zmorą. Pojawił się już na blogu przy okazji kotletów jaglanych. Można go oczywiście ugotować i zjeść prosto z miseczki, co pewnie wielu z Was robi, ale warto także zrobić z niego pastę.


Oliwkowa pasta z bobu i tofu 
♥  250 g bobu
♥  pół kostki tofu (90g)
♥  10 zielonych oliwek
♥  spory ząbek czosnku 
♥ łyżka soku z cytryny
♥  łyżeczka sosu sojowego 
♥  łyżka czosnku niedźwiedziego
♥  świeżo zmielony pieprz
Bób gotuję, po czym miksuję go z tofu, oliwkami i czosnkiem. Dodaję czosnek niedźwiedzi, pieprz i jeśli chcemy uzyskać bardziej słoną pastę dodaję sos sojowy. Wszystko mieszam.

Zobacz więcej >

Witariańskie śniadanie: gryczanka


Czas na najlepszą witariańską alternatywę dla owsianki.

Witariańska owsianka: gryczanka
szklanka kaszy gryczanej niepalonej
3 banany
10 daktyli
sezonowe owoce np. truskawki
Kaszę gryczaną razem z daktylami zalewam wodą i odstawiam na noc. Rano odlewam wodę. Kaszę miksuję z daktylami oraz bananami. Kilka truskawek kroję, dorzucam do gryczanki i mieszam. Całość przekładam do słoików, na wierzch układam sezonowe owoce.

Zobacz więcej >

Jajecznica z ciecierzycy wegańska

Uwielbiam weekendy nie tylko za to, że mogę się w końcu wyspać. W takie dni jak dziś celebruję śniadania, nie śpieszę się. Na stole najczęściej pojawia się u mnie tofucznica. Mimo tego, że to moje ulubione śniadanie na weekend chciałam w końcu coś zmienić. Maddy zainspirowała mnie do niewielkiej zmiany w kierunku wegańskiej jajecznicy, tym razem z ciecierzycy. To chyba jeszcze lepsza opcja. Wystarczy mieć w domu puszkę ciecierzycy i dowolne dodatki, a to pozwoli na wyczarowanie przepysznego śniadania.


Wegańska jajecznica z ciecierzycy
puszka ciecierzycy
1 pomidor
pół czerwonej papryki
cebula
garść koperku
1/3 pęczka szczypiorku
1 łyżeczka soli czarnej
1,5 łyżki płatków drożdżowych
łyżeczka czosnku niedźwiedziego
1/3 łyżeczki papryki wędzonej
świeżo zmielony pieprz
odrobina kurkumy
 Na rozgrzanej patelni na minimalnej ilości oleju smażę cebulkę pokrojoną w kostkę aż będzie szklista. W tym czasie ciecierzycę odlewam od zalewy i rozgniatam ją tłuczkiem do ziemniaków. Wrzucam ją na patelnię wraz z pokrojoną papryką. Przez kilka minut całość smażę. Dodaję pokrojonego pomidora, koperek oraz przyprawy: sól czarną, płatki drożdżowe, czosnek niedźwiedzi, paprykę wędzoną, zmielony pieprz i kurkumę. Mieszam i smażę jeszcze przez kilka minut. Na koniec dodaję pokrojony szczypiorek, mieszam i podaję.

Zobacz więcej >

Toskańska pasta z soczewicy

Czasem mam takie dni, kiedy chodzi za mną jakiś produkt i jem go na wszelkie lubiane przeze mnie sposoby. Ostatnio tak mam z pomidorami. Odkąd pamiętam moim ukochanym daniem, które nigdy by mi się nie znudziło (w przeciwieństwie do reszty domowników) była pomidorówka. Kiedy sezon na pomidory jest w pełni, staram się korzystać z nich także na inne sposoby. Ostatnio chodzą za mną pasty pomidorowe. Dziś pokażę wam jedną z moich ulubionych, pastę pełną słońca.


Toskańska pasta z soczewicy
100 g suchej soczewicy czerwonej
7-10 suszonych pomidorów
1 świeży pomidor
1/3 łyżeczki papryki wędzonej
2 listki oregano
2 garści pestek dyni
Soczewicę gotuję w wodzie do miękkości. Następnie odsączam ją na sitku. Miksuję z suszonymi pomidorami, świeżym pokrojonym pomidorem, pestkami dyni, oregano i papryką wędzoną. 

Zobacz więcej >

Hummus z zielonym akcentem



Wiecie jak to jest z hummusem. Wszyscy go uwielbiają. Wiem, że gdzieś są sceptycy, ale jestem pewna, że nigdy nie jedli hummusu lub jedli zwykłą pastę z ciecierzycy bez magicznych dodatków, które muszą być i koniec. Te dodatki to tahini (!), sok z cytryny i czosnek. Kiedy nachodzi mnie ochota na hummus, potrafię z wielkiej paczki sezamu zrobić tahini, a później kręcić hummus, najczęściej klasyczny, choć coraz częściej łączę różne smaki. Dzisiejszy hummus jest jeszcze bardziej magiczny, zróbcie a się przekonacie, po przegryzieniu się zmieni kolor na zielony. Tylko pamiętajcie, nie dodawajcie do hummusu oliwy, zdrowy tłuszcz już macie dzięki awokado. No to co, do dzieła!


Hummus z zielonym akcentem
♥ 240 g ugotowanej ciecierzycy (może być z puszki)
♥ dojrzałe awokado
♥ 1-2 spore liście jarmużu
♥ 4 listki bazylii
♥ 2,5 łyżki soku z cytryny
♥ 3 łyżki pasty tahini
♥ 1/4-1/3 wody
♥ ząbek czosnku
♥ łyżeczka czosnku niedźwiedziego
♥ pieprz ziołowy
♥ sól
Ugotowaną ciecierzycę miksuję blenderem z awokado, jarmużem, bazylią, czosnkiem, sokiem z cytryny i tahini. Dolewam wodę i miksuję aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Na koniec dodaję czosnek niedźwiedzi, doprawiam pieprzem ziołowym i solą, mieszam.

Zobacz więcej >

Pasta z surowej papryki i awokado

Moja mama panikuje, kiedy zagląda do lodówki i nie znajduje w niej pasty do chleba nawet jeśli w danej chwili nie ma ochoty na kanapkę. Chyba cały czas ma poczucie, że przygotowanie wegańskiej pasty jest pracochłonne. Może zbyt często widziała jak robię tahini, a później hummus w kilku smakach. ;) Odkąd ma książkę Jadłonomii jej podejście do roślinnej kuchni się znacznie poprawiło, ale nadal uważa, że w większości są to dania pracochłonne. Też tak myślicie? Ja się z tym nie zgadzam. Dziś prezentuję pastę, którą robi się błyskawicznie. Żeby było jeszcze lepiej, z podstawowych składników musicie mieć tylko paprykę (i awokado, ale bez awokado też wyjdzie pyszna, robiłam, więc potwierdzam). Pozostałe dodatki są niewymagające, jeśli nie macie pod ręką pestek słonecznika to pestki dyni czy orzechy też się sprawdzą.


Pasta z surowej papryki i awokado
papryka czerwona
awokado
garść pestek słonecznika
kilka orzechów włoskich
łyżka soku z cytryny
ząbek czosnku
garść natki pietruszki
♥ 1/2 łyżeczki papryki wędzonej (opcjonalnie)
pieprz ziołowy
sól
Paprykę kroję, następnie wszystkie składniki miksuję. Pastę doprawiam solą, pieprzem ziołowym i papryką wędzoną.

Zobacz więcej >

Tofucznica ze szpinakiem i awokado

Tofucznica jest moim śniadaniem nr 1 jeśli chodzi o leniwe weekendy. Robię ją w różnych wersjach w zależności od posiadanych składników. Do tofu najczęściej dodaję pomidora, szczypiorek i przyprawy. Tyle wystarczyło, by moja mama zrezygnowała raz na zawsze z jajecznicy, do tego stopnia polubiła tofu w takim wydaniu. To chyba najlepsza rekomendacja. Dzisiejsza wersja jest na bogato. W mojej tofucznicy ilość tofu zawsze jest w podobnej proporcji do dodatków, możecie oczywiście zwiększyć ilość tofu i zobaczyć która wersja Wam najbardziej smakuje. Jednak nieważne jaką tofucznicę robicie, pamiętajcie zawsze o dwóch dodatkach - czarnej soli i płatkach drożdżowych.


Tofucznica ze szpinakiem i awokado
100 g tofu
mała cebulka
3 garści szpinaku
1 duży pomidor
pół awokado
szczypiorek
2 łyżeczki płatków drożdżowych
1/2 łyżeczki czarnej soli
1/2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki czosnku niedźwiedziego (opcjonalnie)
odrobina pieprzu
Cebulkę kroję w kostkę i smażę na minimalnej ilości oleju. Po minucie dodaję pokrojony szpinak. Gdy zmniejszy się jego objętość dodaję pokrojonego pomidora. Po chwili dorzucam rozgniecione tofu i pokrojone awokado. Dodaję przyprawy, jeszcze przez chwilę smażę i mieszam. Na koniec dodaję dużą ilość szczypiorku.

Zobacz więcej >

Uzależniająca pasta z awokado!


Do awokado miałam wiele podejść. Na początku nie potrafiłam wyczuć kiedy jest dojrzałe, a nie przejrzałe. Dopiero moje nastawienie zmieniło się kiedy zrobiłam na święta "jajka" faszerowane. Teraz znam wiele sposobów na awokado. Dzisiejszy sposób jest moim nr 1. Bardzo prosta pasta, która uzależnia i chce się ją jeść codziennie. Dodatek płatków drożdżowych i curry jest niezbędny, niesamowicie podkręca smak.

Uzależniająca pasta z awokado
♥ dojrzałe awokado
łyżeczka soku z cytryny
pół łyżeczki curry
2 łyżeczki płatków drożdżowych
1/4 łyżeczki czarnej soli
odrobina czosnku granulowanego lub 1/2 ząbka czosnku
odrobina pieprzu
 Awokado rozdrabniam widelcem. Dodaję pozostałe składniki i mieszam. Kanapkę z pastą z awokado najczęściej posypuję szczypiorkiem i czarnuszką, ale nie jest to konieczne.

Zobacz więcej >

Śniadanie w słoiku: koktajl z kaszy jaglanej


Dzisiaj pokażę Wam najlepszy koktajl, jaki kiedykolwiek piłam. Jest niezwykle kremowy, słodki, gęsty na tyle że można go wypić, a jednocześnie można się nim najeść. Można go z łatwością modyfikować, a w zależności od tego co dodamy (ekstrakt waniliowy, kakao, daktyle) uzyskamy trochę inny smak. Nie dodając nic poza 3 podstawowymi składnikami otrzymamy lekko bananowy, pożywny koktajl. Może się wydawać, że podobny koktajl był już na blogu (dyniowo-jaglany). Mimo częściowego bazowania na tych samych składnikach otrzymujemy zupełnie inne smaki, których nie ma co porównywać.


Koktajl z kaszy jaglanej
♥ 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
♥ niepełna szklanka mleka roślinnego
♥ 2 banany
Wszystkie składniki wrzucam do blendera i miksuję na gładką konsystencję.



http://vegespot.pl/akcje/69/odchudzanie-na-weganie/
Zobacz więcej >

Koktajl dyniowo-jaglany i mleko owsiane

Ostatnio tu trochę cicho, a wszystko to za sprawą cudownego aktywnego weekendu (wspaniały białostocki maraton zumby i jeszcze lepszy warszawski festiwal jogi za mną), który zakończył się niezłym połamaniem ciała, inaczej tego określić się nie da. Dzięki temu zdałam sobie sprawę, że joga na jaką zawsze chodziłam była zbyt lekka i mało dynamiczna. W każdym razie skończyło się ogromnymi zakwasami i choróbskiem, które ciągnie się za mną od dwóch tygodni i nie chce odejść. Nie tak wyobrażałam sobie wrzesień. Chciałam wykorzystać ostatnie ciepłe tygodnie, spędzić je aktywnie i korzystać z cudownych warzyw i owoców tego sezonu, pojechać na wieś i na grzyby, a także pójść do kina na ostatni film Woody'ego co odkładałam i odłożyłam chyba za bardzo... Mam nadzieję, że to wszystko uda mi się jeszcze zrobić.
W takie dni nie mam ochoty na jedzenie zwyczajnych kanapek na śniadanie. Co innego odżywczy koktajl na bazie domowego mleka roślinnego. Mleko owsiane nigdy mi nie smakowało. Zrobiłam je kiedyś bez jakichkolwiek proporcji i przypominało niesmaczną wodę. Teraz trzymam się proporcji i zawsze dodaję odrobinę cukru, dzięki czemu mam ochotę wypić ten napój, zanim go do czegoś wykorzystam.


Domowe mleko owsiane (źródło)
♥ 1/3 szklanki płatków owsianych
♥ pół szklanki gorącej wody
♥ 1 i 1/3 szklanki wody
♥ szczypta soli
♥ łyżeczka cukru waniliowego
♥ łyżeczka oliwy
Płatki owsiane zalewam gorącą wodą i odstawiam je na kwadrans. Po tym czasie wrzucam płatki do blendera, dodaję wodę, sól, cukier i oliwę. Miksuję blenderem przez chwilę i przecedzam przez gazę.

Jak już mamy domowe mleko owsiane, koniecznie trzeba spróbować tego koktajlu. ;)



Słoneczny koktaj dyniowo-jaglany
♥ 200 ml mleka roślinnego (u mnie owsiane)
♥ 4 łyżki puree z dyni
♥ średniej wielkości banan
♥ 3/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
♥ 1 łyżeczka słodu (u mnie wegański miód z mniszka)

Puree z dyni: Dynię kroję na ćwiartki lub na mniejsze kawałki jeśli mam bardzo dużą dynię i usuwam pestki. Piekę w piekarniku w 180°C przez ok. 40 minut. Następnie oddzielam miąższ od skórki, rozdrabniam go lub miksuję jeśli jest taka potrzeba. Część puree z dyni wykorzystuję do koktajlu, a resztę mrożę. Można też przełożyć do 3/4 wysokości słoików i pasteryzować w piekarniku w 130°C nawet przez godzinę w zależności od wielkości słoików. Jednak polecam mrożenie, nie ma szans by się zepsuło.

Słoneczny koktajl: Wrzucam do blendera wszystkie składniki i miksuję bardzo dokładnie, aż otrzymam gładką konsystencję. Można dodać jeszcze odrobinę słodu dla łasuchów lub więcej mleka roślinnego.



http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/dynia-na-slodko-i-slono
Zobacz więcej >

To co ty właściwie jesz?

Pytanie "To co ty właściwie jesz?" pada chyba najczęściej, gdy ktoś dowiaduje się, że nie jem mięsa. Gdy komuś mówię, że do tego nie jem nabiału, kupuję tylko produkty nie testowane na zwierzętach i bojkotuję złe korporacje, robi wielkie oczy i chce wiedzieć co w takim razie jem. To pytanie za każdym razem mnie śmieszy i zwykle odpowiadam że jem twarożek z nerkowców. Od razu muszę wytłumaczyć co to są te tajemnicze nerkowce i podać przepis. Myślę, że żadna odpowiedź nie będzie dobra, najlepsze byłoby pokazanie zdjęć albo od razu poczęstowanie czymś wegańskim. 
W dzisiejszym poście nie będzie wspaniałych zdjęć, za to będą niewymyślne dania czyli to co właściwie jem. ;) Zastanawiam się czy nie wprowadzić takiego cyklu - bez stylizowanych zdjęć, za to z różnorodnym jedzeniem, zwłaszcza że zalega mi w folderach dużo zdjęć przeróżnych potraw.

Podsmażane kurki ze szczypiorkiem i małą cebulką. Do tego pomidory w sosie "tatarskim" (sos z Czech) i herbata w ukochanym kubku w sówkę.

Kotlety z fasoli mung, do tego tradycyjne dodatki, w sam raz na zapracowany dzień.

Zdjęcie z czasów studiowania, mieszkania w Warszawie i codziennego jeżdżenia do Łodzi czyli sprzed 1,5(?) roku.
Znane wszystkim ciasto - kokoloco (przepis z wegedzieciaka).

Kokoloco z galaretką
♥ paczka herbatników (u mnie Petit Beurre z Lidla)
♥ 200g wiórków kokosowych
♥ 1 litr wody lub mleka roślinnego
♥ 1 szklanka kaszy manny (lub kukurydzianej drobnej)
♥ 1/2 szklanki cukru
♥ 2 galaretki 
lub: 1 litr soku + 4 łyżeczki agaru*
♥ opcjonalnie: owoce do galaretki

Najpierw kładę ciastka na dno tortownicy.
Wiórki mielę w młynku do kawy. Wsypuję do płynu i zagotowuję, dodaję kaszę (powoli wsypuję, by nie zrobiły się grudki). Gotuję do zgęstnienia kilka minut. Na koniec dodaję cukier.
Gorącą masę wylewam na herbatnikowy spód. Gdy ostygnie wylewam na to gęstniejącą galaretkę.
*Zagotowuję sok i powoli wsypuję agar cały czas mieszając. Odstawiam galaretkę do stężenia, gdy ostygnie i zaczyna gęstnieć wylewam na poprzednio przygotowaną masę.
Zobacz więcej >

Śniadanie w słoiku: pudding chia

Do całkiem niedawna należałam do osób, które nie wyobrażają sobie śniadania bez chleba. Nieważne czy miałam dużo czasu na wyczarowanie śniadania czy bardzo mi się śpieszyło. Zawsze były kanapeczki z mniej lub bardziej wymyślnymi pastami i warzywami. Ostatnio to się zmieniło. Postawiłam na śniadania na słodko w wygodnej wersji - w słoiku. Tego typu śniadanie zawsze zjadam w pracy, codziennie trochę inne. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że zrobienie takiego śniadania nie zajmuje mi więcej czasu niż zrobienie kanapek. :) Pokażę wam dwie wersje wegańskiego śniadania - jedną zaczerpniętą od Jadłonomii oraz drugą, po którą sięgam częściej (ze względu na to, że mleko kokosowe nie bywa w mojej kuchni codziennie).


Kokosowy pudding chia
2 porcje
(źródło przepisu: Jadłonomia)
♥ puszka mleka kokosowego (400 ml)
♥ 100 ml dowolnego mleka roślinnego (u mnie sojowe waniliowe)
♥ 4 łyżki nasion chia
♥ 2 łyżki syropu z agawy
♥ 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
♥ świeże owoce (polecam truskawki!)
Do miski wlewam dwa rodzaje mleka, dodaję nasiona chia, syrop z agawy i wanilię. Wszystko mieszam, przelewam do słoików i zostawiam na całą noc w lodówce. Rano dodaję ulubione owoce aż do wypełnienia słoika, najczęściej sięgam po truskawki i brzoskwinie.

W mojej wersji puddingu gęstość masy możemy zmieniać za pomocą bananów. Jeśli rano okazuje się, że pudding jest rzadszy niż chciałam, dodaję drugiego małego banana i mam idealne danie.

Bananowy pudding chia
2 porcje
♥ 2 szklanki mleka roślinnego
♥ 1 duży banan
♥ 3 łyżki nasion chia
♥ sezonowe owoce
♥ opcjonalnie: masło orzechowe, karob, orzechy
Do miski wlewam mleko, dodaję banana i miksuję na jednolitą konsystencję. Dodaję nasiona chia, mieszam i przelewam do słoików. Zostawiam na całą noc w lodówce. Rano dodaję owoce (truskawki, maliny, morele czy inne). Czasem dodaję odrobinę masła orzechowego lub karob.

Zobacz więcej >

Wegańskie śniadanie: kasza jaglana z owocami


Największy problem mam zawsze ze śniadaniami. W domu zwykle w ostatniej chwili robię koktajl z zieleniny i owoców, wypijam go i wybiegam z domu. Dopiero w pracy jem sycące śniadanie. Musi być w szybkie w przyrządzeniu, do tego stopnia, że jestem w stanie je zrobić nawet o piątej czterdzieści rano będąc nieprzytomną. Zapach też jest ważny, ponieważ od czasu kiedy przyniosłam do pracy surówkę z białej rzodkwi, moi koledzy są wyczuleni na "wegańskie zapachy". ;) 
Od jakiegoś czasu moim idealnym śniadaniem jest kasza jaglana na słodko, najlepiej z sezonowymi owocami. Truskawki będą idealne. To danie nie wymaga przepisu, można je robić intuicyjnie, dorzucić co lubimy czy co akurat mamy w domu. Kaszy nie gotuję według skomplikowanego przepisu, nie podprażam jej na patelni i nie dodaję konkretnej ilości wody. Próbowałam tak robić, ale kończyło się to rozgotowaną kaszą i zniechęceniem do niej, a gotowana na oko wychodzi mi idealna.

Kasza jaglana z owocami (na 2 porcje)
♥ pół szklanki kaszy jaglanej
♥ 5-8 daktyli
♥ dwie garści truskawek
♥ opcjonalnie: orzechy, suszone owoce
Kaszę jaglaną zalewam wodą i gotuję na małym ogniu przez ok. 20 minut. Kasza powinna być ugotowana, ale nie rozgotowana (!). Ugotowaną kaszę jaglaną mieszam z pokrojonymi drobno daktylami i pokrojonymi truskawkami. Ilość daktyli uzależniam od tego, jak słodką chcę otrzymać kaszę (nie słodzę cukrem). Z dodatków najczęściej sięgam jeszcze po nerkowce. Mieszam i już. :)

Zobacz więcej >

Na bogato: twarożek z tofu

 

W ciągu dwóch lat mojego weganizmu przetestowałam różnego rodzaju serki roślinne - z migdałów, nerkowców czy ryżu. Wszystkie są pyszne, jednak jest jeden serek, który robię od razu jak przyjdzie mi na niego ochota. Masz chociaż 1/3 kostki tofu w lodówce? Za chwilę będzie twarożek! Dzisiejsza wersja jest bogatsza, zawiera 3 składniki, które uwielbiam. Płatki drożdżowe zawierają prawie wszystkie witaminy z grupy B, a oprócz tego magnez, potas i wapń. Nadają serowego smaku i dlatego warto je dodać do twarożku. Czosnek niedźwiedzi jest bogaty w witaminę C, E i selen. Z kolei pieprz cytrynowy stosuję ostatnio codziennie, ma lekko kwaskowy aromat i sprawdzi się tutaj świetnie. Sok z cytryny jest tutaj niezbędny, nie bójcie się że będzie twarożek wyjdzie wam za kwaśny. Pierwszy raz dałam tyle cytryny (zwykle dodawałam 1-2 łyżki) i dzięki temu twarożek ma od razu lekko kwaskowy smak, idealnie zrównoważony z pozostałymi składnikami i nadaje się od razu do zjedzenia (choć zachęcam do wstawienia do lodówki jeśli macie trochę czasu).


Wegański twarożek z tofu
♥ 1 kostka tofu (180g)
♥ 1 cytryna*
♥ pęczek rzodkiewki
♥ szczypior
♥ garść koperku
♥ 2 łyżki płatków drożdżowych
♥ 1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego
♥ 1 łyżka pieprzu cytrynowy
♥ pieprz czarny (opcjonalnie)
♥ różowa sól himalajska
*opcjonalnie zamiast soku z cytryny: sok z ogórków kiszonych lub ocet jabłkowy

Wyciskam sok z cytryny. Sok łączę z tofu i miksuję na gładko. Jeśli twarożek jest wystarczająco kwaśny, a konsystencja jest zbyt gęsta, dodaję wodę lub niesłodzone mleko roślinne. Następnie dodaję płatki drożdżowe, czosnek niedźwiedzi, pieprz cytrynowy i różową sól himalajską. Mieszam i próbuję, dodaję jeszcze odrobinę pieprzu czarnego. Następnie dodaję pokrojony koperek, drobno pokrojoną rzodkiewkę i pokrojony szczypior. Mieszam i odstawiam do lodówki na przynajmniej 20 minut.
Czasem nie mogę się powstrzymać i zjadam twarożek od razu, choć wszystkich zachęcam do odrobiny cierpliwości i odstawienia serka do lodówki.

Zobacz więcej >

Pasta prawie jajeczna



Zainspirowałam się przepisem na pastę Jadłonomii. Ciecierzyca pozostaje wyczuwalna, ale dodatek majonezu sprawia, że jest delikatna, kremowa, po prostu pyszna. Nawet jeśli nie przepadacie za cieciorką, tutaj ją polubicie, zapewniam. Dajcie tylko czas paście przegryźć się chociaż przez kwadrans. Uważam, że pasta najlepsza jest następnego dnia. Smacznego! (:


Wegańska pasta prawie jajeczna
puszka ciecierzycy
łyżeczka ostrej musztardy
płaska łyżeczka soli czarnej (niezbędny składnik!)
szczypior z cebulką dymką
3-4 duże łyżki majonezu (u mnie ryżowy*)
opcjonalnie: koperek, czarnuszka, płatki drożdżowe
Miksuję ciecierzycę z majonezem , solą i pieprzem. Jeszcze ewentualnie doprawiam do smaku. Dodaję pokrojony szczypiorek z cebulką dymką, mieszam. Gotowe!

*Majonez ryżowy wg przepisu Wegan Nerd:
1 szklanka płatków ryżowych
1 szklanka niesłodzonego mleka roślinnego (u mnie owsiane)
2 łyżki stołowe octu jabłkowego
1 szklanka przegotowanej wody
2 łyżki dobrej intensywnej musztardy
1/3 szklanki oleju
sól morska, świeżo zmielony pieprz
wg uznania 2 ząbki czosnku (u mnie jeden)
Do rondelka wsyp płatki ryżowe i zalej je mlekiem. Doprowadź do wrzenia i gotuj ma małym gazie około 2 minuty. Odstaw. Przełóż masę do kielicha blendera. Dodaj wodę na początek pół szklani wody i zacznij miksować. Dodaj ocet, nadal miksując. Powoli dodaj olej, a następnie 2 luba nawet 3 łyżki musztardy. Jeśli wg Ciebie masa jest za gęsta dodaj resztę wody. Dopraw solą i świeżym pieprzem. Dodaj ząbek czosnku.


Wegańska Wielkanoc 2014Organizator: KasiaJ
Zobacz więcej >
Zielone Love © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka