Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza jaglana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza jaglana. Pokaż wszystkie posty

Wegańska Wielkanoc po raz trzeci

W tym roku obyło się bez brania urlopu i spędzania tygodnia w kuchni. Wszystko przygotowałam w pół dnia (nie licząc zakwasu), nie spinałam się czy zdążę. Tradycyjnie nie zrobiłam jednej rzeczy, którą planowałam, słynne wegańskie bezy zrobię innym razem. Mazurka też nie było, bo ciasto z przepisu z jednego ulubionego bloga stanowiło totalny tłusty niewypał. Spróbuję za rok. :)


Pierwszy chleb który upiekłam, jak zwykle korzystam z niesprawdzonych przepisów przed świętami, na szczęście obyło się bez wpadek. Chleb żytni na zakwasie z przepisu od Vegan Corner. Następnym razem będę go piec o 10 minut dłużej i będzie idealny.


Obok chlebka upieczone ziemniaki, które zostały po chwili zalane cudownym żurkiem z przepisu od Jadłonomii.


Wegańskie jajka faszerowane, w tym roku farsz był inspirowany pastą pseudo-jajeczną od Wegan Nerd.


Wegańskie jajka faszerowane
♥ średniej wielkości ziemniaki
♥ szklanka ugotowanej ciecierzycy
♥ 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
♥ 3/4 łyżeczki czarnej soli
♥ 1/2 łyżeczki kurkumy
♥ 1 łyżka płatków drożdżowych
♥ 1 łyżka czosnku niedźwiedziego
♥ 1 łyżka oleju (u mnie olej konopny)
♥ 1 łyżka margaryny (u mnie Alsan)
♥ 1 łyżka majonezu czosnkowego (opcjonalnie)
♥ 1-2 łyżki wody
♥ koperek
♥ szczypiorek
Ziemniaki dokładnie szoruję i gotuję je mundurkach. Następnie je studzę, przekrajam na pół i wydrążam środek (nie do końca). 
Robię farsz jajeczny do ziemniaków: ciecierzycę łączę z kaszą jaglaną, płatkami drożdżowymi, czosnkiem niedźwiedzim, czarną solą, kurkumą, olejem, margaryną i opcjonalnie z majonezem czosnkowym, miksuję całość na gładko. Dodaję 1-2 łyżki wody do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Na koniec doprawiam pieprzem, dodaję szczypiorek i koperek, mieszam. Masę nakładam do wydrążonych ziemniaków.

A oprócz tego włoskie kiełbaski według przepisu od Food Porn Vegan Style i cudowny pasztet pieczeniowy od Jadłonomii.


Czerwona kapusta z rodzynkami. Jestem w szoku, że w końcu smakują mi takie połączenia z odrobiną słodyczy. ;)


Wegański gulasz z kawałkami "mięsa". Takie potrawki mogłabym jeść codziennie, a nie tylko od święta.


Na koniec niesamowite ciasto Snickers według przepisu od Elf w kuchni. Połowa porcji spokojnie starczy na tortownicę. Żeby było śmieszniej babcia zrobiła także snickersa, ale sama przyznała, że wegańska wersja jest lepsza. :)) Savka wylądowała w kadrze, liczyła na to, że załapie się chociaż na kawałek ciasta.


A koniec świąt spędziłam dokładnie tak jak chciałam, na rowerze. Tym samym odczarowałam Lany Poniedziałek, którego nigdy nie lubiłam. A jak tam Wam minęły święta? :)

Zobacz więcej >

Muffiny z komosą lub kaszą jaglaną

Kiedy miałam jeszcze niewielkie pojęcie o gotowaniu i pieczeniu, muffinki pojawiały się u mnie całkiem często. Były najprostszą formą słodkości, którą trudno było zepsuć. Teraz jeśli już robię muffiny, piekę je za każdym razem w innej wersji. Dzisiejszy przepis pochodzi od Isy Chandry Moskowitz z książki "Veganomicon". Nie byłabym sobą, gdybym przepisu trochę nie zmieniła. Dodałam owoce i daktyle, pominęłam dodatek mąki migdałowej. Musicie jeszcze wiedzieć, że muffinki na zdjęciu nie wyglądają tak dobrze jak będą wyglądać wasze. Zdjęcia pochodzą z czasów zepsutego piekarnika (czyli najwyższej temperatury z możliwych). Wasze muffiny będą bardziej puchate i będą nie tylko lepiej smakować, ale też będą lepiej wyglądać. :)


Muffinki z komosą lub kaszą jaglaną
♥ 1 szklanka mleka roślinnego
♥ 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego
♥ 1/4 szklanki oleju
♥ 1/4 szklanki słodu (u mnie wegański miód z mniszka)
♥ 1 1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
♥ 1 1/4 szklanki ugotowanej komosy (można zastąpić k. jaglaną)
♥ 1/2 szklanki owoców (u mnie maliny i pokrojona gruszka)
♥ 1/2 szklanki drobno posiekanych daktyli
♥ 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
♥ 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
♥ szczypta soli
W misce mieszam siemię lniane z mlekiem roślinnym. Następnie dodaję olej, słód i ekstrakt waniliowy, mieszam. Dodaję mąkę, proszek do pieczenia, sól i jeszcze raz mieszam. Na koniec dodaję komosę i daktyle. Miksuję na w miarę jednolitą masę. Na koniec dodaję owoce i delikatnie mieszam. Otrzymaną masę nakładam do foremek posmarowanych odrobiną oleju lub silikonowych foremek już nie dodając tłuszczu. Muffiny piekę ok. 20 minut w temperaturze 180 stopni.

Zobacz więcej >

Faszerowana papryka i tatar z rzepy

Muszę przyznać, że ostatnio moim ulubionym zajęciem jest spanie. Mogłabym przesypiać wszystkie wieczory, widocznie wstawanie o 5 rano nie do końca mi służy. Z tego powodu gotuję mniej, ale jeśli już to robię to przygotowuję porządny obiad na kilka dni, taki jak dzisiaj. Papryki faszerowane są dla mnie idealnym daniem na mroźne dni. Podaję je z surówką z czarnej rzepy, pomysł na rzepę znalazłam na blogu Vegan Fairytale.


Faszerowana papryka z kaszą jaglaną i soczewicą
♥ 6 papryk
♥ szklanka czerwonej soczewicy
♥ 3/4 szklanki kaszy jaglanej
♥ 300 g pieczarek
♥ ząbek czosnku
♥ kilka suszonych grzybów
♥ cebula
♥ łyżka koncentratu pomidorowego
♥ 2 łyżki natki pietruszki
♥ suszona bazylia
♥ papryka słodka w proszku
♥ łyżeczka papryki wędzonej (opcjonalnie)
♥ płatki drożdżowe (opcjonalnie)
♥ sól i pieprz
Soczewicę i kaszę jaglaną gotuję, do gotującej się jaglanki dodaję grzyby suszone. W tym samym czasie drobno kroję cebulę i smażę ją na niewielkiej ilości oleju. Po chwili gdy jest szklista dodaję do niej pokrojone pieczarki, zmiażdżony ząbek czosnku, odrobinę soli i pieprzu. Gdy pieczarki będą usmażone łączę je z ugotowaną kaszą jaglaną i soczewicą. Dodaję pozostałe składniki: koncentrat pomidorowy, pokrojoną natkę pietruszki, suszoną bazylię, paprykę słodką i wędzoną. Mieszam i doprawiam do smaku solą i pieprzem.
Papryki kroję na pół, pozbawiam je nasion. Napełniam je farszem i posypuję odrobiną płatków drożdżowych. Piekarnik nastawiam na 180 stopni i piekę papryki 25-30 minut.


Surówka z czarnej rzepy à la tatar
♥ czarna rzepa
♥ mała cebula
♥ 2 łyżki oleju
♥ 3 łyżki koncentratu pomidorowego
♥ 1 czubata łyżeczka musztardy
♥ 1 czubata łyżeczka majeranku
♥ 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
♥ szczypta gałki muszkatołowej
♥ sól i pieprz
Rzepę obieram i tarkuję na średnich oczkach. Cebulę także tarkuję. Następnie dodaję pozostałe składniki i mieszam. Odstawiam na 12 godzin do lodówki, by surówka się przegryzła.
Zobacz więcej >

Bezglutenowy wegański tort z "bitą śmietaną" i wiśniami

Dzisiaj pokażę wam tort w zdrowszej wersji niż zwykle. Zrobiłam go na moje 25 urodziny (jeju, to już minęło?!), które obchodziłam tydzień temu, więc wypadałoby w końcu dodać przepis. Biszkopty są bezglutenowe, ale jeśli nie zależy wam na zdrowej wersji możecie skorzystać z mojego innego przepisu na tradycyjny wegański biszkopt. Tortu w wersji bezglutenowej nie ma co porównywać do tradycyjnego, ma smak odrobinę ziarnisty, ale za sprawą kremu nie jest to specjalnie wyczuwalne. Dodatkowo o ile przy większości przepisów jestem jak najbardziej za improwizacją, to tutaj tego nie polecam, pominięcie jednego rodzaju mąki zmienia zupełnie konsystencję i w rezultacie smak ciasta. Co do samego kremu, to czysta poezja. Nie jestem fanką zużywania całych zapasów mleka kokosowego na jeden przepis, ale uważam że czasami warto. Dodatki oczywiście są dowolne. Ja skorzystałam z domowej konfitury, wiśnie w galaretce nadają lekko kwaśnego smaku i powodują, że tort nie jest przesadnie słodki.


Wegański bezglutenowy tort z "bitą śmietaną" i wiśniami
biszkopt (składniki na 1 biszkopt):
♥ 3/4 szklanki mąki ryżowej
♥ 1 szklanka mąki kukurydzianej
♥ 1/4 szklanki mąki jaglanej
♥ 1/2 szklanki cukru
♥ 1,5 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
♥ 1/3 szklanki oleju
♥ 1 szklanka mleka roślinnego
♥ 1 banan
krem:
♥ 3 puszki mleka kokosowego
♥ 2 śmietan-fixy
♥ 1/2 szklanki cukru pudru
♥ 1 opakowanie cukru waniliowego
dodatkowo:
♥ dżem (u mnie domowa konfitura z wiśni)
♥ sok z cytryny

Puszki mleka kokosowego wrzucam do lodówki na co najmniej 1 dzień i bezpośrednio przed zrobieniem kremu na godzinę do zamrażarki.
Biszkopt: Łączę mąki ze sobą, dodaję proszek do pieczenia, cukier, olej, zmiksowany banan i mleko roślinne. Następnie masę wylewam do tortownicy i piekę ok. 20-25 minut w 180 stopniach. Piekę dwa biszkopty, po ostudzeniu (lub dopiero na drugi dzień) kroję każdy biszkopt na dwie części.
Krem: Stałą część mleka kokosowego ubijam z cukrem pudrem, cukrem waniliowym i śmietan-fixem.
Tort: Każdy biszkopt nasączam sokiem z cytryny, następnie smaruję konfiturą wiśniową i nakładam część kremu. Krem kokosowy nakładam też na ostatni biszkopt oraz na boki tortu.

Uwaga: By nie zabrakło kremu na cały tort jeśli korzystacie z mleka kokosowego słabej jakości (m.in. z wieloma emulgatorami) proponuję zrobić jeden biszkopt ze składników x 1,5 (wtedy pieczecie jeden biszkopt, a nie dwa) i gotowy biszkopt należy przekroić na 3 części (zamiast czterech).


P.S. Zdjęcia wyjątkowo nie były robione przeze mnie, dlatego są jakie są. ;)
Zobacz więcej >

Bezglutenowe muffiny marchewkowe

 

Dzisiejszy przepis jest bezglutenowy nie z powodu nietolerancji glutenu, ale dlatego, że staram się jak najmniej korzystać z białej mąki. Wypieki pełnoziarniste mnie nie przekonują, są zbyt ciężkie i często nie smakują tak jak powinny. Muffinki z dzisiejszego przepisu są lekkie, aromatyczne, lekko słodkie i co najważniejsze nie są suche. Inspirowałam się przepisem z bloga Minimalist Baker. Zmieniłam proporcje i bazowałam na innych mąkach, chciałam by były jak najbardziej dostępne w Polsce (mąkę jaglaną i ryżową możemy zrobić w domu, a kukurydziana jest tania i łatwo dostępna). Warto także użyć orzechów laskowych zamiast włoskich, pieczone podkręcają smak muffinek.


Bezglutenowe wegańskie muffiny marchewkowe 
♥ "jajko" lniane (1,5 łyżki siemienia zmielonego + 4 łyżki gorącej wody) 
♥ 1/4 szklanki oleju
♥ 1/3 szklanki zmiażdżonego banana 
♥ 1/2 szklanki słodu (u mnie wegański miód z mniszka)
♥ 1/2 szklanki + 1 łyżka musu jabłkowego (u mnie słodki mus domowej roboty)
♥ 1/2 szklanki mąki jaglanej (u mnie zmielona kasza jaglana w młynku)
♥ 1/2 szklanki mąki ryżowej 
♥ 1/2 szklanki mąki  kukurydzianej 
♥ 2 łyżki skrobi ziemniaczanej 
♥ 1 czubata szklanka startej marchewki (u mnie wiórki po wyciskaniu soku)
♥ 1/2 szklanki mleka roślinnego
♥ 1/2 szklanki płatków owsianych bezglutenowych (opcjonalnie)
♥ 1/2 łyżeczki soli 
♥ 1,5 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
♥ 1/2 łyżeczki cynamonu
♥ 1/4 szklanki orzechów laskowych

Na początek mieszam świeżo zmielone siemię lniane z 4 łyżkami gorącej wody. Do "jajka" lnianego dodaję zmiażdżonego banana, słód, olej i wszystko mieszam. Następnie dodaję mus jabłkowy, proszek do pieczenia, cynamon, sól i mieszam. Na koniec dodaję pozostałe składniki czyli mleko roślinne, marchewkę, trzy rodzaje mąk i skrobię ziemniaczaną. Mieszam i nakładam ciasto do foremek. Orzechy laskowe kroję na pół i dodaję je na wierzch babeczek. Piekę muffinki przez ok. 25 minut w temperaturze 180 stopni.

Zobacz więcej >

Śniadanie w słoiku: koktajl z kaszy jaglanej


Dzisiaj pokażę Wam najlepszy koktajl, jaki kiedykolwiek piłam. Jest niezwykle kremowy, słodki, gęsty na tyle że można go wypić, a jednocześnie można się nim najeść. Można go z łatwością modyfikować, a w zależności od tego co dodamy (ekstrakt waniliowy, kakao, daktyle) uzyskamy trochę inny smak. Nie dodając nic poza 3 podstawowymi składnikami otrzymamy lekko bananowy, pożywny koktajl. Może się wydawać, że podobny koktajl był już na blogu (dyniowo-jaglany). Mimo częściowego bazowania na tych samych składnikach otrzymujemy zupełnie inne smaki, których nie ma co porównywać.


Koktajl z kaszy jaglanej
♥ 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
♥ niepełna szklanka mleka roślinnego
♥ 2 banany
Wszystkie składniki wrzucam do blendera i miksuję na gładką konsystencję.



http://vegespot.pl/akcje/69/odchudzanie-na-weganie/
Zobacz więcej >

Tarta dyniowa na jaglanym spodzie

Ostatnio polubiłam dynię i pełnoziarniste wypieki, dziś te dwie rzeczy połączyłam w jednym przepisie na aromatyczne ciasto. Korzystałam z dwóch różnych przepisów na spód od Alexandry z Pełnej lodówki oraz na masę do ciasta od Maddy z Hello Morning.


Tarta dyniowa
spód
♥ 2 szklanki maki żytniej
♥ 3/4 szklanki otrębów owsianych
♥ 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
♥ 2 łyżki ziaren sezamu
♥ 4 łyżki oleju
♥ 1/4 łyżeczki pieprzu czarnego
♥ 1/4 łyżeczki soli
♥ woda
masa
♥ 2 szklanki puree z dyni
♥ 1 szklanka mleka sojowego
♥ 2/3 szklanki cukru trzcinowego
♥ 1/4 szklanki mąki kukurydzianej
♥ 1 łyżka słodu (u mnie miód z mniszka)
♥ 1 łyżeczka mielonego cynamonu
♥ 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
♥ 1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
♥ aromat waniliowy

Spód: Mieszam wszystkie suche składniki i dodaję ugotowaną kaszę jaglaną. Następnie dodaję olej oraz wodę w ilości takiej, by ciasto było elastyczne, nie kruszyło się. Ugniatam spód i układam go w formie. Ciasto nakłuwam widelcem i zapiekam je w 150 stopniach przez około 15 minut.
Masa: Miksuję puree z dyni z mlekiem i cukrem. Następnie dodaję mąkę, słód, aromat waniliowy i przyprawy. Ponownie miksuję i wylewam masę na spód. Całość piekę w 180 stopniach przez około 40 minut.



http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/dynia-na-slodko-i-slono#
Zobacz więcej >

Kotlety z bobu i kaszy jaglanej

 

Wiem, że sezon na bób już dawno się skończył. Na szczęście mam jeszcze sporo zamrożonego bobu i dzięki temu jesienią mogę udawać, że jest gorące lato. ;) Tak właśnie dziś robię. Patrzę na skarby jesieni - kasztany i niedawno kupione dynie i zajadam się tymi cudownymi kotletami.


Kotlety z bobu i kaszy jaglanej
♥ 500 g bobu
♥ 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
♥ 1 ząbek czosnku
♥ 1 cebula
♥ garść natki pietruszki
♥ sól i pieprz
♥ opcjonalnie: bułka tarta
Bób gotuję aż będzie miękki, a cebulę drobno kroję i smażę na odrobinie oleju. Następnie bób (nieobrany ze skórek!) łączę z kaszą jaglaną i miksuję. Dodaję cebulę, zmiażdżony ząbek czosnku oraz drobno pokrojoną natkę pietruszki. Przyprawiam solą i pieprzem. Masę dokładnie mieszam i tworzę niewielkie kotleciki. Obtaczam w bułce tartej i smażę na niewielkiej ilości oleju.
W przypadku tych kotletów naprawdę polecam obtoczenie w bułce tartej, sezamie czy płatkach owsianych, smażone bez tego mogą odrobinę przywierać do patelni.

Zobacz więcej >

Koktajl dyniowo-jaglany i mleko owsiane

Ostatnio tu trochę cicho, a wszystko to za sprawą cudownego aktywnego weekendu (wspaniały białostocki maraton zumby i jeszcze lepszy warszawski festiwal jogi za mną), który zakończył się niezłym połamaniem ciała, inaczej tego określić się nie da. Dzięki temu zdałam sobie sprawę, że joga na jaką zawsze chodziłam była zbyt lekka i mało dynamiczna. W każdym razie skończyło się ogromnymi zakwasami i choróbskiem, które ciągnie się za mną od dwóch tygodni i nie chce odejść. Nie tak wyobrażałam sobie wrzesień. Chciałam wykorzystać ostatnie ciepłe tygodnie, spędzić je aktywnie i korzystać z cudownych warzyw i owoców tego sezonu, pojechać na wieś i na grzyby, a także pójść do kina na ostatni film Woody'ego co odkładałam i odłożyłam chyba za bardzo... Mam nadzieję, że to wszystko uda mi się jeszcze zrobić.
W takie dni nie mam ochoty na jedzenie zwyczajnych kanapek na śniadanie. Co innego odżywczy koktajl na bazie domowego mleka roślinnego. Mleko owsiane nigdy mi nie smakowało. Zrobiłam je kiedyś bez jakichkolwiek proporcji i przypominało niesmaczną wodę. Teraz trzymam się proporcji i zawsze dodaję odrobinę cukru, dzięki czemu mam ochotę wypić ten napój, zanim go do czegoś wykorzystam.


Domowe mleko owsiane (źródło)
♥ 1/3 szklanki płatków owsianych
♥ pół szklanki gorącej wody
♥ 1 i 1/3 szklanki wody
♥ szczypta soli
♥ łyżeczka cukru waniliowego
♥ łyżeczka oliwy
Płatki owsiane zalewam gorącą wodą i odstawiam je na kwadrans. Po tym czasie wrzucam płatki do blendera, dodaję wodę, sól, cukier i oliwę. Miksuję blenderem przez chwilę i przecedzam przez gazę.

Jak już mamy domowe mleko owsiane, koniecznie trzeba spróbować tego koktajlu. ;)



Słoneczny koktaj dyniowo-jaglany
♥ 200 ml mleka roślinnego (u mnie owsiane)
♥ 4 łyżki puree z dyni
♥ średniej wielkości banan
♥ 3/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
♥ 1 łyżeczka słodu (u mnie wegański miód z mniszka)

Puree z dyni: Dynię kroję na ćwiartki lub na mniejsze kawałki jeśli mam bardzo dużą dynię i usuwam pestki. Piekę w piekarniku w 180°C przez ok. 40 minut. Następnie oddzielam miąższ od skórki, rozdrabniam go lub miksuję jeśli jest taka potrzeba. Część puree z dyni wykorzystuję do koktajlu, a resztę mrożę. Można też przełożyć do 3/4 wysokości słoików i pasteryzować w piekarniku w 130°C nawet przez godzinę w zależności od wielkości słoików. Jednak polecam mrożenie, nie ma szans by się zepsuło.

Słoneczny koktajl: Wrzucam do blendera wszystkie składniki i miksuję bardzo dokładnie, aż otrzymam gładką konsystencję. Można dodać jeszcze odrobinę słodu dla łasuchów lub więcej mleka roślinnego.



http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/dynia-na-slodko-i-slono
Zobacz więcej >

Waniliowy "sernik" na witariańskim spodzie

Ostatnio trochę eksperymentuję w kuchni. Staram się ograniczyć białą mąkę i cukier, a ze względu na wysokie temperatury unikam włączonego piekarnika. Stąd pomysł na surowy spód do ciasta, inspirowany przepisem Jadłonomii. Jest na tyle uniwersalny, że w zależności od posiadanych składników za każdym razem możemy osiągnąć inny smak. Do tego przepyszna, zdrowa masa jaglana. Jest także uniwersalna - możemy ją zrobić czekoladową przez dodanie kakao/karobu, a nawet możemy wyeliminować całkowicie cukier (banan i odrobina mleka roślinnego zdziałają cuda).
Miałam spory problem z nazwaniem tego ciasta - konsystencja nie jest do końca sernikowa, nie przypomina też całkowicie tarty ani pieczonego ciasta, pozostałam przy serniku, bo jednak nowe wymyślne nazwy w stylu "jagielnik" do mnie nie przemawiają. ;)

 

Waniliowy sernik na witariańskim spodzie
spód
♥ 1,5 szklanki orzechów (u mnie z przewagą laskowych)
♥ 1/2 szklanki słonecznika
♥ 1/2 szklanki namoczonych daktyli
♥ opcjonalnie: 1 łyżka kakao
masa
♥ 1/2 szklanki kaszy jaglanej
♥ 3 szklanki mleka roślinnego (u mnie domowe mleko kokosowe*)
♥ 1/3 szklanki cukru
♥ opakowanie cukru waniliowego
dodatkowo
♥ garść jagód lub innych sezonowych owoców

Spód: Orzechy i słonecznik mielę w młynku do mielenia. Daktyle łączę z orzechami, słonecznikiem, kakao i miksuję na jednolitą masę. (Jeśli mamy blender o dużej mocy, możemy pominąć mielenie składników). Następnie wyklejam spód w formie na tartę lub w tortownicy. Wkładam spód do lodówki i zabieram się za masę.
Masa: Kaszę jaglaną gotuję z cukrem na mleku roślinnym aż będzie ugotowana lub nawet lekko rozgotowana. Część mleka powinna zostać wchłonięta przez mleko. Następnie miksuję na gładką masę. (Jeśli by się zdarzyło, że mleko zupełnie wam się nie wchłonęło, radzę odlać część mleka, powiedzmy szklankę, miksować kaszę z pozostałym mlekiem i w razie konieczności dolewać mleko aż osiągniemy odpowiednią konsystencję). Masę wylewam na surowy spód i ozdabiam owocami, jagody delikatnie dociskam do masy żeby się dobrze trzymały. Ciasto wkładam do lodówki aż masa stężeje przynajmniej na 2-3 godziny, a najlepiej na całą noc.

*Domowe mleko kokosowe
Ekspresowy przepis na mleko roślinne, które zwykle wykorzystuję w kremach/budyniach.
♥ 1 szklanka wiórków kokosowych
♥ 3 szklanki gorącej wody (lub 4 jeśli chcemy rzadszą konsystencję)
Zalewam wiórki szklanką gorącej wody i miksuję. Dodaję następnie 1 szklankę wody, miksuję i przecedzam przez materiał. Do masy po wiórkach dodaję raz jeszcze 1 szklankę (lub dwie) wody i miksuję. Odcedzam mleko od wiórków.

Zobacz więcej >

Wegańskie śniadanie: kasza jaglana z owocami


Największy problem mam zawsze ze śniadaniami. W domu zwykle w ostatniej chwili robię koktajl z zieleniny i owoców, wypijam go i wybiegam z domu. Dopiero w pracy jem sycące śniadanie. Musi być w szybkie w przyrządzeniu, do tego stopnia, że jestem w stanie je zrobić nawet o piątej czterdzieści rano będąc nieprzytomną. Zapach też jest ważny, ponieważ od czasu kiedy przyniosłam do pracy surówkę z białej rzodkwi, moi koledzy są wyczuleni na "wegańskie zapachy". ;) 
Od jakiegoś czasu moim idealnym śniadaniem jest kasza jaglana na słodko, najlepiej z sezonowymi owocami. Truskawki będą idealne. To danie nie wymaga przepisu, można je robić intuicyjnie, dorzucić co lubimy czy co akurat mamy w domu. Kaszy nie gotuję według skomplikowanego przepisu, nie podprażam jej na patelni i nie dodaję konkretnej ilości wody. Próbowałam tak robić, ale kończyło się to rozgotowaną kaszą i zniechęceniem do niej, a gotowana na oko wychodzi mi idealna.

Kasza jaglana z owocami (na 2 porcje)
♥ pół szklanki kaszy jaglanej
♥ 5-8 daktyli
♥ dwie garści truskawek
♥ opcjonalnie: orzechy, suszone owoce
Kaszę jaglaną zalewam wodą i gotuję na małym ogniu przez ok. 20 minut. Kasza powinna być ugotowana, ale nie rozgotowana (!). Ugotowaną kaszę jaglaną mieszam z pokrojonymi drobno daktylami i pokrojonymi truskawkami. Ilość daktyli uzależniam od tego, jak słodką chcę otrzymać kaszę (nie słodzę cukrem). Z dodatków najczęściej sięgam jeszcze po nerkowce. Mieszam i już. :)

Zobacz więcej >

Krowarzywa plus buraczane burgery

KROWARZYWA. Wegańska knajpa przy Hożej 42, w Warszawie.

źródło: https://www.facebook.com/Krowarzywa

Najpierw była gigantyczna reklama tego lokalu w internecie. Sama nie wiem jak to się stało, ale już chyba każdy mieszkaniec stolicy, choć trochę vege, słyszał o tym. Chciało się już tam być, zjeść, choć jeszcze było zamknięte.
Poszłam na otwarcie, sobota, godzina dziewiętnasta. Tylu ludzi na metr kwadratowy to dawno nie widziałam, naprawdę. :) Kolejka po burgery, ekipa trochę nierozgarnięta, tłum, tłum, tłum. Głośno, ciasno.
Wegańskie burgery - jaglanex, cieciorex, tofex, seitanex, warzywex.
Do tego sosy wegańskie - majonez na bazie mleka sojowego, musztardowy, pomidorowy, ostry, bbq.
Kolorowe szejki i wegańska kawa fair-trade.
Postawiłam na seitan z majonezem. Spora bułka,baaaardzo smaczny kotlet, sałata, rukola, ogóreczki, cebulka. Z mojej strony burger mógłby być cieplejszy, z większą ilością sosu. Z drugiej strony, mój facet dostał aż za gorącego burgera z dużą ilością majo. Jak się trafi, zwłaszcza, w takim tłumie. Cena mnie nie powaliła. 15 zł za burgera. Trochę dużo. Można się najeść, jeśli nie jest się sstrassznie głodnym i jeśli nie przyszło się z mężczyzną, mogącym pożrem ze trzy takie bułki.
A sama knajpka? Maalutka, dosłownie kilka osób ma gdzie usiąść, szkoda, ale przynajmniej jest ładnie i można wejść z ukochanym zwierzakiem.
Fajnie, że powstało takie miejsce, ale nie przebiło moich ukochanych knajpek. Wrócę tam, ale nie na burgera, raczej by spróbować kawy.

A jak już jesteśmy w temacie burgerów, przedstawiam wam najpyszniejsze burgery, jakie istnieją!
Vegańskie buraczane burgery od Vegelicious


Składniki:

  • 2 szkl. surowych startych buraków
  • 1 1/2 szkl. ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1 szkl. uprażonego słonecznika
  • 1/2 szkl. uprażonego sezamu
  • 1/2 szkl. posiekanej cebuli
  • 1/2 szkl. bułki tartej
  • 1/4 szkl. oleju
  • 3 łyżki mąki
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 4 posiekane ząbki czosnku
  • 2-3 łyżki sosu sojowego
  • 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne
  • sól do smaku
Oryginalnie robimy: W dużej misce mieszamy składniki i wyrabiamy z nich masę na kotlety. Jeżeli masa będzie zbyt sypka lub kotlety nie będą się kleiły, można dodać więcej bułki tartej i/lub oleju.
Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Wykładamy dużą blachę papierem do pieczenia i smarujemy olejem. Następnie formujemy spore kotlety, układamy na blasze i pieczemy 25 minut. W trakcie pieczenia delikatnie przewracamy na drugą stronę.

Z mojej strony: Uważajcie z ilością jaglanki! Ugotowałam szklankę, a wyszły mi 3 szklanki!
Co do pieczenia, mi się to nie udało. Wszystko przywierało, ale smaży się cudownie. Można zrobić gigantyczne burgery i się nie rozwalają.

Smacznego burgera! zarówno domowego, jak i tego 'wyjściowego' : )
Zobacz więcej >
Zielone Love © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka