Kotlety z bobu i kaszy jaglanej

 

Wiem, że sezon na bób już dawno się skończył. Na szczęście mam jeszcze sporo zamrożonego bobu i dzięki temu jesienią mogę udawać, że jest gorące lato. ;) Tak właśnie dziś robię. Patrzę na skarby jesieni - kasztany i niedawno kupione dynie i zajadam się tymi cudownymi kotletami.


Kotlety z bobu i kaszy jaglanej
♥ 500 g bobu
♥ 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
♥ 1 ząbek czosnku
♥ 1 cebula
♥ garść natki pietruszki
♥ sól i pieprz
♥ opcjonalnie: bułka tarta
Bób gotuję aż będzie miękki, a cebulę drobno kroję i smażę na odrobinie oleju. Następnie bób (nieobrany ze skórek!) łączę z kaszą jaglaną i miksuję. Dodaję cebulę, zmiażdżony ząbek czosnku oraz drobno pokrojoną natkę pietruszki. Przyprawiam solą i pieprzem. Masę dokładnie mieszam i tworzę niewielkie kotleciki. Obtaczam w bułce tartej i smażę na niewielkiej ilości oleju.
W przypadku tych kotletów naprawdę polecam obtoczenie w bułce tartej, sezamie czy płatkach owsianych, smażone bez tego mogą odrobinę przywierać do patelni.

Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. Wygląda bardzo apetycznie! :)

    Pozdrawiam
    __________
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. na szczęście bób możemy wykorzystać ten z zamrażarki, a na pewno to zrobię, bo takim kotlecikom nie można się oprzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę zamrożonego bobu! Ja już za nim tęsknię :< !

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam bób, kotlety z niego też. Chętnie spróbuję w połączeniu z kaszą jaglaną przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile trzeba nieugotowanej kaszy aby po ugotowaniu wyszla cala szklanka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieco ponad 1/3 szklanki powinno być w sam raz :)

      Usuń
    2. Dzięki:-)

      Usuń
  6. mam pytanko, podczas smażenia kotlety niestety rozpadły się, zostałam zmuszona dodać jajko do masy. gdzie tkwi błąd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważny jest sposób ugotowania kaszy jaglanej. Najlepiej gotować ją w proporcji 1:1,5 kaszy do wody, nie gotować pod przykrywką, w miarę parowania wody dodawać odrobinę by nie przypalić aż do lekkiego rozgotowania kaszy, gdzie cała woda nam wyparuje. Chodzi o to by nie gotować kaszy w sporej ilości wody, wtedy wyjdzie nam wodnista, więc kotlety będą takie również (chociaż bób powinien poprawić konsystencję nawet jeśli kasza nie będzie ugotowana odpowiednio).

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Więcej wartości odżywczych i mniej zabawy przy kotletach. ;)

      Usuń

Google+ Followers

Zielone Love © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka