Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasola. Pokaż wszystkie posty

Kotlety z batatów i zieleniny pieczone

Słodkie ziemniaki jeszcze do niedawna omijałam szerokim łukiem. Obecnie wiem, że można z nich wyczarować pyszne dania. Dzisiejszy przepis pochodzi z książki "Zielona kuchnia 24/7" Jessici Nadel. W oryginale jest to przepis na burgery, jednak ja postanowiłam upiec pyszne kotleciki.


Kotlety z batatów i zieleniny
1 spory batat (słodki ziemniak)
200 g ugotowanej fasoli adzuki
40 g zieleniny (u mnie rukola i jarmuż)
1 czerwona cebula
50 g płatków owsianych
1 łyżka sosu sojowego
♥ 1/2 łyżeczki bazylii
1/2 łyżeczki papryki wędzonej
pieprz ziołowy
sól
Rozgrzewam piekarnik do 200 stopni. Nacinam słodkiego ziemniaka w kilku miejscach i piekę go w piekarniku do miękkości przez około 45-60 minut. Odstawiam do ostygnięcia, po czym obieram i miksuję wraz z fasolą (masa nie musi być gładka). Dodaję drobno pokrojoną zieleninę, pokrojoną w kostkę cebulę, płatki owsiane i sos sojowy. Wszystko mieszam, na koniec doprawiam bazylią, pieprzem ziołowym, solą i opcjonalnie papryką wędzoną. Masę chłodzę w lodówce przez około 20 minut. Następnie formuję średniej wielkości kotlety i piekę je w piekarniku w 190 stopniach przez około 35-40 minut (po 20-25 minutach przewracam kotlety na drugą stronę).


Burgranda czyli wegeburgery
Zobacz więcej >

Wegańska Wigilia

 

Jak spędzacie święta, jesteście bardzo przejedzeni? Mam nadzieję, że możecie jeszcze patrzeć na jedzenie. ;) Dzisiaj pokażę co zrobiłam na Wigilię. Da się bez mięsa (w sensie też bez ryb) i bez nabiału. Nie trzeba wydać fortuny by urządzić święta. Mięsożercy będą zadowoleni (wegańska ryba po grecku wygrała z dwiema wersjami tradycyjnymi) i wegetarianie także (moja mama w końcu woli sałatkę z wegańskim majonezem niż ze standardowym, juhu!).



SŁONE:
Pierogi z kapustą i grzybami oraz barszcz

Pasztet z białej fasoli od Jadłonomii 
mój faworyt jeśli chodzi o pasztety

Sałatka buraczana
♥ 2 duże buraki
♥ puszka czerwonej fasoli
♥ 2 średnie ziemniaki
♥ 3 ogórki kiszone
♥ mała cebula
♥ łyżka oleju
♥ 2 łyżeczki musztardy
♥ sól, pieprz


Sałatka jarzynowa z pieczonych warzyw z majonezem ryżowym


Kawior z bakłażana od Jadłonomii


SŁODKIE:

Drożdżowy makowiec, zawijany w warkocz od Wegan Nerd
jedyne co zmieniłam to zrobiłam bardziej mokrą masę makową (więcej syropu i bakalii)
Zobacz więcej >

Burgery z jarmużu i czerwonej fasoli

 

Uwielbiam wszelkie kotlety i burgery, mogłabym je jeść codziennie gdyby nie jedna rzecz. Nie znoszę smażyć. Przy dzisiejszym przepisie nie trzeba się o to martwić. Burgery wypróbowałam w obu wersjach - smażonej i pieczonej. Muszę przyznać, że są to pierwsze burgery, które smakują zdecydowanie lepiej w wersji pieczonej, są chrupkie i smakowo pobiły wszystkie inne burgery, jakie miałam okazję robić. Inspirowałam się przepisem od Kathy z bloga Healthy Happy Life.



Wegańskie burgery z jarmużu i czerwonej fasoli
na 10-12 burgerów 
♥ 650 g ugotowanej czerwonej fasoli
♥ 2 1/4 szklanki ugotowanego brązowego ryżu
♥ 1/2 szklanki pokrojonej cebuli
♥ 3/4 szklanki posiekanego jarmużu 
♥ 2-3 łyżki przyprawy "do kurczaka" (sól, imbir, curry, majeranek, pieprz czarny, papryka słodka i ostra, czosnek, kolendra, kminek, goździki, ziele angielskie)
♥ 1 łyżka wegańskiego sosu bbq (opcjonalnie)
♥ 2 łyżki płatków drożdżowych
♥ 3 duże ząbki czosnku

♥ 1 łyżeczka octu jabłkowego

Fasolę miksuję blenderem (nie musi być dokładnie zmiksowana). Następnie dodaję ryż, pokrojoną cebulę, posiekany jarmuż, wszystko mieszam. Dodaję pozostałe składniki, jeszcze raz mieszam. Formuję burgery i piekę je w 180 stopniach przez około 25 minut. W połowie pieczenia przewracam burgery na drugą stronę, robię to dopiero kiedy burgery dobrze odchodzą od blachy i się nie rozwalają. Jeśli chcemy otrzymać bardziej chrupkie burgery, proponuję piec kotlety o 5-7 minut dłużej.
Burgery podałam z bułką pełnoziarnistą, wegańskim sosem majonezowym i warzywami: sałatą, czerwoną papryką, kiełkami, ogórkami kiszonymi i szczypiorkiem.  Świetnie smakują także bez bułki podane do obiadu.




http://vegespot.pl/akcje/69/odchudzanie-na-weganie/
Zobacz więcej >

Maniakalnie: wegańskie burgery !!



Przyznaję się, że ostatnio nie mam ochoty gotować, że nic mi nie smakuje, że jem prosto i szybko. To wszystko przez zawirowania w moim życiu. Czasem mam tak, że przez te zawirowania siedzę w kuchni i piekę słodkości, ale to wyjątek. Nigdy nie odmówię wegańskiej muffinki, za to obiadu owszem. Tylko co zrobić, kiedy chcemy coś zjeść i najlepiej mieć zapas na kilka dni, a brakuje nam czasu i energii do zrobienia czegokolwiek? BURGERYYYYYYYY! ♥♥♥

Ostatnio kupiłam matę silikonową. Kolejny zakup po foremkach silikonowych na muffiny, który mogę uznać za niezbędny. Burgery buraczane (klik) nie chciały mi się piec bez przywierania choćby nie wiem co, nawet taplały się w oleju i nic! Dopiero kiedy kupiłam matę, piekę wszystko co się tylko da. :) Cudowne jest to, że nie trzeba spędzać tyle czasu nad patelnią i rozgrzanym olejem, a jedynie wrzucić coś do piekarnika i czekać na efekt końcowy. :)


♥♥♥ Idealne burgery z fasoli i ciecierzycy ♥♥♥
(Inspirowałam się przepisem Jadłonomii)
  • puszka czerwonej fasoli (lub odpowiednia ilość ugotowanej)
  • puszka ciecierzycy (lub odpowiednia ilość ugotowanej)
  • 1/2 szklanki ryżu
  • 1/2 szklanki słonecznika
  • 1/2 szklanki siemienia lnianego zmielonego
  • mała cebulka
  • jedna duża marchew
  • ząbek czosnku, drobno posiekany
  • 3 łyżki oliwy
  • 3 łyżki "przyprawy do mięsa mielonego"
  • sól
Ugotować ryż. Zmielić siemię lniane w młynku do kawy lub blenderem (unikajcie kupowania siemienia już zmielonego). Połączyć fasolę, ciecierzycę, słonecznik, siemię, czosnek, oliwę. Zblenderować na jednolitą masę. Dodać ryż, drobno pokrojoną cebulkę i starkowaną marchewkę. Wymieszać i odstawić na co najmniej kwadrans do lodówki. Następnie należy ulepić burgery (u mnie ich wyszło 11) i piec w piekarniku 40 minut w temperaturze 180 stopni. Po 20 minutach przewrócić burgery na drugą stronę.



Zobacz więcej >

Sałatka na słoneczny dzień


W takie dni jak ten aż ma się ochotę coś zrobić.
Nie wiem jak u was, ale u mnie czuć wiosnę. Może to za sprawą posiadania mieszkania, do którego wpada słońce nawet w środku zimy. Może jest tak za sprawą posadzonych wczoraj ziół. Patrzę tak na czarną ziemię w kubeczkach i myślę sobie, że za kilka miesięcy będzie tu bazylia, koperek, natka pietruszki, a nawet pomidory. :) O ile do tego czasu kot mi nie zje roślinek, bo choć ich jeszcze nie ma, dość niepokojąco zerka w tamtą stronę. Może jest tak dlatego, że mieszkanie na ósmym piętrze ma to do siebie, że kiedy nie wyjrzę przez okno coś się dzieje. Czarny kot przebiegający przez plac zabaw, przejeżdżający autobus w kierunku metra czy sąsiad wracający zawsze o tej samej godzinie z zakupów. A może to po prostu kwestia niezwykle ciepłego mieszkania do tego stopnia, że choć widzę za oknem pozostałości śniegu, to wierzyć się nie chce, że tam na dole jest zimno.

W takie dni za nic w świecie nie ma się ochoty siedzieć nad książkami na egzamin specjalizacyjny. W takie dni robię sałatkę od Oh she glows. Składniki są takie niepozorne, a jednak idealnie pasują na taki dzień.


Sałatka
  • 2 szklanki ugotowanej białej fasoli
  • 1 ogórek
  • 1 papryka
  • 1 duży pomidor
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 duża czerwona cebula
  • świeża koperek lub ew. natka pietruszki - duuuuuużo!
  • Sól i pieprz do smaku

Dressing
  • 2 łyżki oliwy z oliwek, do smaku
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 2 łyżki świeżego soku z cytryny
Wymieszaj w dużej misce ogórek, paprykę, pomidora, cebulę z fasolą. Dodaj resztę składników i wymieszaj. Oddzielnie wymieszaj składniki sosu, dodaj go do sałatki, wymieszaj raz jeszcze. Smacznego! : )
Zobacz więcej >
Zielone Love © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka