Dietetyczny wegański majonez i chipsy jarmużowe


Majonez to coś, czego nigdy mi nie brakowało, jadłam go bardzo mało nawet jako wegetarianka. Są jednak takie rzeczy, do których jest świetnym dodatkiem. Można się kłócić, że majonez bez jajek to nie majonez, a bez szklanki oleju tym bardziej. Moją wersję majonezu można nazwać dipem, sosem, czymkolwiek chcecie. Ważne, że jest kremowy, pyszny i niskokaloryczny. Jeszcze ważniejsze jest to, że to świetna baza pod wegański sos czosnkowy czy tzatziki. Bezpośrednio po zrobieniu konsystencją przypomina sos, ale po odstawieniu do lodówki staje się gęsty. Jeśli chodzi o przepis to bazowałam na ryżowym majonezie od Wegan Nerd. Nie sugerujcie się zdjęciami, majonezu wychodzi bardzo dużo.


Dietetyczny wegański majonez
♥ 1 szklanka płatków ryżowych
♥ 1 szklanka niesłodzonego mleka roślinnego
♥ 2 łyżki octu jabłkowego
♥ 1/2 szklanki wody
♥ 3 łyżki musztardy
♥ 1 łyżka oleju (opcjonalnie)
♥ sól czarna
♥ pieprz cytrynowy
Do rondelka wrzucam płatki ryżowe i mleko roślinne, doprowadzam do wrzenia. Gotuję ok. 2 minuty i odstawiam. Następnie miksuję je z wodą, octem, musztardą i opcjonalnie z olejem. Do smaku dodaję pieprz cytrynowy i sól czarną. Odstawiam do lodówki na przynajmniej pół godziny. Jeśli chcę otrzymać dip dodaję więcej wody, soli i pieprzu.


Jeśli miałabym wymienić jedną rzecz, która nie zmieniła się od czasu przejścia na wegetarianizm i później weganizm, coś co mi towarzyszyło jeszcze przed moją zmianą stylu życia to zwyczajne uwielbienie chipsów (i właściwie słodyczy też, ale nie o tym dziś piszę). Obecnie unikam pustego jedzenia w sensie mąki pszennej, białego cukru, smażenia w głębokim tłuszczu, ale jeśli w domu pojawią się chipsy to prędzej czy później po nie sięgnę. Wiem, że to sam tłuszcz i chemia, świadomość tego wcale mnie nie zniechęca. Dlatego jakakolwiek alternatywa jest bardzo pożądana. Pewnie świetnie znacie lub słyszeliście nie raz o chipsach z jarmużu, ja o nich słyszałam wielokrotnie. Raz nawet je jadłam na brunchu w jednym warszawskim lokalu i były niezłe, ale nic poza tym, chyba były mało przyprawione. Dopiero ostatnio mając tylko kilka liści jarmużu zrobiłam chipsy i przepadłam. Cieszę się, że robiąc je pierwszy raz ich nie spaliłam, haha. Są lekko słodkie, chrupkie, idealne. A zimą mogę robić fioletowe chipsy, bo znalazłam taką cudną odmianę jarmużu! :)

Chipsy jarmużowe
♥ jarmuż
♥ 1 łyżeczka papryki słodka w proszku
♥ 1 łyżka płatków drożdżowych
♥ 1 łyżka oleju
Jarmuż myję i suszę, usuwam grubą łodygę i kroję na mniejsze kawałki. Wrzucam je do miski, dodaję olej i przyprawy. Mieszam, by wszystkie liście zostały pokryte mieszanką oleju i przypraw. Liście układam na blaszce wyłożoną papierem do pieczenia lub matą silikonową. Układam jarmuż w miarę równomiernie. Piekę w 150 stopniach przez maksymalnie 5 minut.

Udostępnij ten post

5 komentarzy :

  1. O, to mi się podoba :) Mam już swój sposób na dobry majonez bez oleju, ale twój dodaje do listy "do wypróbowania" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja rzadko kiedy jadam majonez, ale przyznam szczerze, że ten mnie tak bardzo pokusił, że chętnie wypróbuję go w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Majonezu nigdy nie jadłem, bo go wręcz nie znosiłem xD
    Chipsy z jarmużu muszę wreszcie zrobić, najlepiej z własnego :-]

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzie w Białymstoku można kupić jarmuż? : P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat nie kupuję, mam sporo własnego na działce, ale w tamtym roku robiłam poszukiwania. W sezonie (mniej więcej od września do marca) można go kupić w Auchan, Makro, Biedronce. A i jeszcze widziałam odmianę fioletową w doniczkach w kwiaciarni ul. Sienkiewicza.

      Usuń

Google+ Followers

Zielone Love © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka