Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makaron. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makaron. Pokaż wszystkie posty

Serowa zapiekanka z brokułami i pomidorami suszonymi

Nigdy nie należałam do osób, które nie mogą żyć bez sera. Jednak kiedy usłyszałam hasło "ser z ziemniaka" nie mogłam tego nie spróbować. Inspiracja na wegańskie mac & cheese pochodzi od Ervegan. Polecam niezwykle serową zapiekankę zarówno na ciepło jak i na zimno. Zabrana do pracy też się świetnie sprawdza.

Serowa zapiekanka z brokułami i pomidorami suszonymi
300 g makaronu
♥ 1 brokuł
♥ 1 por
10-15 pomidorów suszonych
"Ser":
2 średnie ziemniaki
1 marchewka
1 cebula
2 ząbki czosnku
1/3 szklanki orzechów nerkowca (namoczonych przez 1-2 godziny)
5-6 łyżek płatków drożdżowych
1/2 łyżeczki papryki wędzonej
sól i pieprz ziołowy do smaku

"Ser": Ziemniaki i marchewkę obieram, ziemniaki kroję w dużą kostkę, marchewkę w grube talarki. Warzywa gotuję do miękkości. W tym samym czasie kroję cebulę i czosnek, smażę na patelni na minimalnej ilości oleju aż cebula będzie szklista. Na koniec do miski wrzucam ugotowane warzywa, usmażoną cebulę z czosnkiem, odsączone orzechy nerkowca oraz przyprawy. Całość miksuję. Dodaję odrobinę wody aż do uzyskania odpowiadającej nam konsystencji.
Makaron gotuję al dente, brokuł gotuję na parze. W tym samym czasie kroję por i smażę go przez 1-2 minuty. Pomidory suszone kroję na małe kawałki. Makaron łączę z brokułami, porem i prawie wszystkimi pomidorami suszonymi (kilka odkładam). Dodaję 3/4 "sera" i mieszam. Do foremki nakładam masę. Na wierzch dodaję resztę "sera" i rozprowadzam go. Na koniec ozdabiam zapiekankę pozostałymi suszonymi pomidorami. Całość zapiekam w piekarniku w 200 stopniach przez około 20 minut. Przez ostatnie kilka minut włączam termoobieg, uważając by nie przypalić zapiekanki.
Wegetariański obiad V
Zobacz więcej >

Sos z awokado do makaronu

Któregoś dnia potrzebowałam zrobić szybki obiad, nie zmęczyć się przy tym, nie wychodzić do sklepu po składniki i jeszcze porządnie się najeść. Całe szczęście, że w domu miałam jedno marne awokado, od którego zaczęło się moje totalnie ulubione danie. Prosty, aromatyczny, zielony, kremowy sos, w sam raz do makaronu.


Sos awokado do makaronu
1 dojrzałe awokado
ząbek czosnku
1,5 łyżki soku z cytryny
pół pęczka natki pietruszki
garść bazylii
listek mięty imbirowej
1 łyżka płatków drożdżowych
1 łyżka orzechów włoskich
3/4 łyżki czosnku niedźwiedziego
2-3 łyżki wody
pieprz
sól
Dojrzałe awokado miażdżę widelcem. Dodaję ząbek czosnku, bazylię, miętę imbirową, orzechy włoskie, sok z cytryny i natkę pietruszki. Całość miksuję blenderem. Następnie dodaję płatki drożdżowe i czosnek niedźwiedzi.. Mieszam, doprawiam solą i pieprzem do smaku. Jeśli sos jest zbyt gęsty, dodaję 2-3 łyżki wody. Podaję z ulubionym makaronem.

Zobacz więcej >

Wegańskie obiady lata

Leżenie pod drzewem i czytanie książek, bieganie z psem i kotem, zrywanie jabłek całą rodziną, wyhodowanie jarmużu i innych cudowności, zajadanie się sezonowymi owocami, bieganie po lesie i podjadanie poziomek. Zdecydowanie uwielbiam lato, mogłoby się nie kończyć. Niestety w tym roku lato kończy się zbyt szybko (co roku zbyt szybko, ale tym razem jakby bardziej), na szczęście zostają zdjęcia. Dziś pokażę Wam proste i szybkie letnie obiady. Jasne, że to nie wszystko co jadłam w ostatnich miesiącach, ale to na pewno te rzeczy, które kojarzą mi się z latem i które co roku zjadam w sporych ilościach. (;

Makaron z sosem ze świeżych pomidorów mogłabym jeść latem codziennie. Nie ma nic prostszego, szybszego i bardziej pomidorowego. ;) Zimą z kolei rządzi pomidorówka.
Pomidory pozbawiam gniazd, ale zostawiam skórkę, kroję pomidory na kilka części, wrzucam do garnka i gotuję. Kiedy pomidory zmiękną, a sok trochę odparuje, sos miksuję. W tym momencie dodaję wszystko co mam pod ręką, najczęściej świeże zioła (bazylię, oregano, tymianek), czosnek niedźwiedzi, odrobinę tabasco, zmiażdżony czosnek, doprawiam solą i pieprzem. Podaję obowiązkowo z pełnoziarnistym makaronem, na wierzchu posypuję płatkami drożdżowymi, pestkami słonecznika bądź dyni i świeżą bazylią.

Co roku mam ogromne zapasy botwinki, więc chłodnik wegański latem jem całkiem często. Przepis na niego już był na blogu.

Krem z kalarepy według Jadłonomii, który w mojej wersji bardziej przypominał krem z pora.
3 małe kalarepki ( u mnie 2)
2 białe części niedużych, młodych porów
2 litry delikatnego bulionu warzywnego
3 łyżeczki soku z cytryny
2 - 3 czubate łyżeczki dobrego chrzanu
sól i pieprz
szczypta cukru
delikatny olej
dodatki ode mnie: wielka garść koperku, garść natki pietruszki, kilka liści jarmużu
Pory pokroiłam w talarki. Na dnie garnka rogrzałam kilka łyżek oleju, dodałam pory i smażyłam je kilka minut. Kalarepki obrałam, pokroiłam w plasterki i dodałam je do porów. Warzywa zalałam bulionem ze szczyptą cukru, dodałam pokrojony jarmuż i ugotowała do miękkości warzyw. Zupę zmiksowałam, dodałam chrzan, pokrojony koperek i natkę pietruszki, sok z cytryny, doprawiłam solą i pieprzem.

Ziemniaki ugotowane z łodygami kopru, pomidorki i fasolka z działki, kurki smażone z jarmużem, ogórki z koperkiem.

Tłusta wersja poprzedniego obiadu. Fasolka, kurki i ziemniaki pozostałe z poprzedniego obiadu, wszystko podsmażone.

Wiem, że zdjęcie jest wybitnie słabe jakościowo, ale chciałam Wam pokazać co bardzo często jem latem, świetny sposób na wykorzystanie warzyw z którymi nie wiemy co zrobić. Na świeżym powietrzu smakuje najlepiej. Warzywa jakie akurat mam pod ręką w sosie pomidorowym, najczęściej daję cukinię, fasolkę szparagową, paprykę, marchewkę, pietruszkę.

Wegański grill to nic trudnego, naprawdę, zadowoleni będą nie tylko weganie. Najlepsze na świecie jest grillowanie z przyjaciółmi, do tego słodkie wino i ciasto.
W tym roku w końcu robię cukinię, która mi smakuje i wszystkim innym. Po prostu kroję cukinię, nadziewam widelcem, dodaję koniecznie ciemny sos sojowy i tak zostawiam na przynajmniej kwadrans. Grilluję tradycyjnie z papryką, cebulką, pieczarkami.

Pierogi, które zawsze robi moja babcia, ostatnio zrobiła dodatkowo do nich sos ("takie suche będziesz jeść?" ;)) z mleka sojowego w proszku i wody, mistrzostwo.

Tak, zdecydowanie uwielbiam lato!
Zobacz więcej >

Kurki z jarmużem w "śmietanowym" sosie

Koleżanka z pracy mi ostatnio zarzuciła, że weganizm jest pracochłonny. Kiedy ona nie ma czasu w najgorszym razie biegnie do baru po kotlety i ma już prawie gotowy obiad, a co ja biedna mam zrobić? ;) Kiedyś takim awaryjnym daniem był u mnie makaron z sosem pomidorowym. W pewnym momencie tak często jadłam to awaryjne danie, że potem przez rok nie mogłam spojrzeć na makaron. Później zaczęłam przewidywać kiedy mogę nie mieć czasu i smażyłam kotlety na kilka dni. Ostatnio awaryjne dania są u mnie bardziej spontaniczne, takie jak dzisiejsze. Kurki kupiłam wracając z pracy, jak dobrze że obok pracy mam mały targ, to naprawdę ułatwia życie. Pozostałe składniki mam zawsze w domu, nawet jarmuż. Oczywiście świeży szpinak też będzie dobry.


Wegański sos śmietanowy z kurkami i jarmużem
Kurki z jarmużem:  
2 ogromne liście jarmużu
opakowanie kurek
pół zielonej papryki
cebula
ząbek czosnku
sól i pieprz
2 łyżki płatków drożdżowych
Sos śmietanowy:
3/4 szklanki słonecznika
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki oleju
opcjonalnie: pieprz cytrynowy, czosnek niedźwiedzi

Słonecznik zalewam gorącą wodą na przynajmniej 15 minut. Po tym czasie odcedzam go, dodaję 2 łyżki soku z cytryny, 2 łyżki oleju i odrobinę wody. Miksuję i dolewam taką ilość wody aż wyjdzie nam odpowiednia konsystencja (raczej rzadka, ponieważ sos będzie miał tendencję do gęstnienia).
Drobno pokrojoną cebulę, paprykę i zmiażdżony czosnek smażę na niewielkiej ilości oleju. Po kilku minutach dorzucam pokrojony drobno pokrojony jarmuż i smażę. Następnie dodaję kurki. Po ok. 5-8 minutach dodaję sos śmietanowy ze słonecznika i płatki drożdżowe, jeszcze przez chwilę smażę i mieszam. Podaję z pełnoziarnistym makaronem, ryżem lub dowolną kaszą.

Zobacz więcej >

(Wegańskie) Jedzenie do pracy

 Byłam dzisiaj we włoskiej restauracji Bella Vita. Zamówiłam dwie rzeczy, których nie uwzględnione w menu. Kawę orzechową na mleku sojowym i wegańską pizzę. :) Pizza bez sera było podobno wyzwaniem dla kucharza, kelner kilka razy się pytał czy się udało. A owszem, pizza udała się. Na cienkim cieście, chrupka, z warzywami i porządną porcją rukoli. Kolejny powód, by dręczyć kucharzy o wegański odpowiednik. ;)  Choć w Białymstoku nie ma ani jednego miejsca w 100% vege, to widzę coraz więcej przyjaznych knajpek.

Dzisiaj pokażę Wam mój lunch do pracy z tego tygodnia. Zwykle nie jestem fanką kanapek, ale tej pasty z "wędzonej makreli" po prostu nie można sobie odpuścić. : ) Powoli odkrywam także zalety posiadania wyciskarki, stąd coraz częściej piję domowej produkcji soki owocowo-warzywne.



Pasta do kanapek o smaku wędzonej makreli źródło 
Pasta jest do tego stopnia pyszna, że chciałoby się ją jeść na okrągło. Kiedy się kończy, myśli się o kolejnym zakupie wędzonego tofu. Naprawdę można się uzależnić! ;)
1 kostka wędzonego tofu
2 łyżki koncentratu pomidorowego
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżka oleju lnianego
opcjonalnie: pieprz, czosnek granulowany, słodka papryka
Wszystkie składniki miksuję blenderem na gładką masę.


Makaron z zielonym pesto z groszku
Na zdjęciu niestety nie widać pesto, ale zapewniam że jest soczyście zielone i pyszne!
♥ porcja makaronu (u mnie razowy)
♥ suszone pomidory
♥ opcjonalnie: czarnuszka
Zielone pesto:
♥ szklanka zielonego groszku
♥ kilka listków bazylii
♥ garść pestek słonecznika
♥ ząbek czosnku
♥ oliwa z oliwek - 5 łyżek
♥ woda - ok. 1/4 szklanki
♥ opcjonalnie: płatki drożdżowe
♥ sól i pieprz do smaku
Zielone pesto z groszku: Wszystkie składniki umieszczam w wysokim, wąskim naczyniu. Miksuję blenderem na gładką masę. Ilość wody radzę dodawać stopniowo aż do uzyskania idealnej konsystencji. 
Porcję makaronu gotuję al dente. Mieszam z pesto (na porcję dodałam ok. 1/3 pesto). Dodaję kilka pokrojonych suszonych pomidorów i porcję posypuję czarnuszką.

 
Sok z jabłek i warzyw
Jeśli dopiero zaczynacie przygodę z warzywnymi sokami, możecie zmniejszyć ilość buraków lub dodać kilka jabłek. Zwykle robię ten sok wieczorem i mam porcję dla dwóch osób na 2 dni.
Proporcje podaję orientacyjnie.
♥ jabłka - 4
♥ marchew - 0,5 kg
♥ seler naciowy - 1 łodyga
♥ buraki podłużne - 4
♥ pomarańcz - 1 duża
♥ imbir - mały kawałek
Wrzucam do wyciskarki składniki po kolei, na początku miękkie: jabłka i pomarańcze. Następnie pozostałe.
Zobacz więcej >
Zielone Love © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka