Maniakalnie: wegańskie burgery !!



Przyznaję się, że ostatnio nie mam ochoty gotować, że nic mi nie smakuje, że jem prosto i szybko. To wszystko przez zawirowania w moim życiu. Czasem mam tak, że przez te zawirowania siedzę w kuchni i piekę słodkości, ale to wyjątek. Nigdy nie odmówię wegańskiej muffinki, za to obiadu owszem. Tylko co zrobić, kiedy chcemy coś zjeść i najlepiej mieć zapas na kilka dni, a brakuje nam czasu i energii do zrobienia czegokolwiek? BURGERYYYYYYYY! ♥♥♥

Ostatnio kupiłam matę silikonową. Kolejny zakup po foremkach silikonowych na muffiny, który mogę uznać za niezbędny. Burgery buraczane (klik) nie chciały mi się piec bez przywierania choćby nie wiem co, nawet taplały się w oleju i nic! Dopiero kiedy kupiłam matę, piekę wszystko co się tylko da. :) Cudowne jest to, że nie trzeba spędzać tyle czasu nad patelnią i rozgrzanym olejem, a jedynie wrzucić coś do piekarnika i czekać na efekt końcowy. :)


♥♥♥ Idealne burgery z fasoli i ciecierzycy ♥♥♥
(Inspirowałam się przepisem Jadłonomii)
  • puszka czerwonej fasoli (lub odpowiednia ilość ugotowanej)
  • puszka ciecierzycy (lub odpowiednia ilość ugotowanej)
  • 1/2 szklanki ryżu
  • 1/2 szklanki słonecznika
  • 1/2 szklanki siemienia lnianego zmielonego
  • mała cebulka
  • jedna duża marchew
  • ząbek czosnku, drobno posiekany
  • 3 łyżki oliwy
  • 3 łyżki "przyprawy do mięsa mielonego"
  • sól
Ugotować ryż. Zmielić siemię lniane w młynku do kawy lub blenderem (unikajcie kupowania siemienia już zmielonego). Połączyć fasolę, ciecierzycę, słonecznik, siemię, czosnek, oliwę. Zblenderować na jednolitą masę. Dodać ryż, drobno pokrojoną cebulkę i starkowaną marchewkę. Wymieszać i odstawić na co najmniej kwadrans do lodówki. Następnie należy ulepić burgery (u mnie ich wyszło 11) i piec w piekarniku 40 minut w temperaturze 180 stopni. Po 20 minutach przewrócić burgery na drugą stronę.



Udostępnij ten post

6 komentarzy :

  1. cuuudowne:) porywam przepis:*

    OdpowiedzUsuń
  2. o kurcze, nawet nie wiedziałam że taka mata sylikonowa istnieje! smaka narobiłaś :) schodząc w dół notki, spodziewałam się, że ujrzę zdjęcie burgera z frytkami, a tu proszę, sałatka :D /karola

    OdpowiedzUsuń
  3. unikajcie 'kupywania'? serio? c'mon!

    OdpowiedzUsuń

Google+ Followers

Zielone Love © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka