Toskańska pasta z soczewicy

Czasem mam takie dni, kiedy chodzi za mną jakiś produkt i jem go na wszelkie lubiane przeze mnie sposoby. Ostatnio tak mam z pomidorami. Odkąd pamiętam moim ukochanym daniem, które nigdy by mi się nie znudziło (w przeciwieństwie do reszty domowników) była pomidorówka. Kiedy sezon na pomidory jest w pełni, staram się korzystać z nich także na inne sposoby. Ostatnio chodzą za mną pasty pomidorowe. Dziś pokażę wam jedną z moich ulubionych, pastę pełną słońca.


Toskańska pasta z soczewicy
100 g suchej soczewicy czerwonej
7-10 suszonych pomidorów
1 świeży pomidor
1/3 łyżeczki papryki wędzonej
2 listki oregano
2 garści pestek dyni
Soczewicę gotuję w wodzie do miękkości. Następnie odsączam ją na sitku. Miksuję z suszonymi pomidorami, świeżym pokrojonym pomidorem, pestkami dyni, oregano i papryką wędzoną. 

Udostępnij ten post

9 komentarzy :

  1. Już wiem, że ta pasta będzie mi smakować. Na pewno ją niedługo sobie przygotuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zdecydowanie jestem fanką takich past :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już po składzie widzę, że uwielbiam :-) Składniki mam, więc sobie zaserwuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Użyłaś pomidorów w oleju czy suszonych na słońcu? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja mam tak ostatnio z soczewicą czerwoną jak Ty z pomidorami :D

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam połączenie czerwonej soczewicy z pomidorami1 Przeważnie wykorzystuje je w daniach jednogarnkowych, "gulaszach" warzywnych.
    Taka pasta musi być boska :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie pasty są bardzo smaczne.Z soczewicy bardzo często się je sporządza;)Super

    OdpowiedzUsuń

Google+ Followers

Zielone Love © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka