Naturalne oczyszczanie twarzy z Make Me Bio

Nie tylko w kuchni lubię naturalne produkty bez chemii i zbędnych substancji, także jeśli chodzi o produkty urodowe. Nie przepadam za kosmetykami z długim składem. Duża ilość składników utrudnia sprawdzenie czy produkt jest wegański, łatwo możemy się pomylić, zwłaszcza jeśli nie mamy doświadczenia w czytaniu kosmetycznych składów. Jak już przyjrzymy się bliżej najczęściej okazuje się, że połowa składników nie powinna w ogóle występować w danym produkcie. Dlatego staram się jak najbardziej uprościć pielęgnację. Tak też robię i sięgam po produkty z krótkim składem, który nie jest dla mnie tajemnicą i nie muszę googlować połowy składników, żeby mieć pojęcie co nakładam na twarz.


Dziś chcę Wam pokazać produkt firmy Make Me Bio. Firmę możecie znać, jakiś czas temu pisałam o kremie z tej serii.

O pudrze od firmy:
100% naturalny i łagodny puder myjący do twarzy dla skóry wrażliwej. Delikatnie oczyszcza skórę twarzy, pozostawiając ją czystą i świeżą. Produkt zawiera białą glinkę, która jest glinką bardzo miękką, łagodną i nie odtłuszczającą nadmiernie skóry, dlatego jest głównie polecana do pielęgnacji cery delikatnej, wrażliwej, naczynkowej i suchej. Szczególnie polecana jest też do cery szarej i zmęczonej. Kaolin łagodnie oczyszcza i odżywia skórę, a jednocześnie działa odświeżająco. Ściąga pory, rewitalizuje i odżywia nawet najbardziej zmęczoną skórę.

Skład pudru:
Biała Glinka, owies, olejek lawendowy, olejek różany.


Producent napisał o zastosowaniu tego pudru na dwa sposoby. Po pierwsze możemy go wymieszać z wodą w dłoni lub pojemniku, umyć twarz i spłukać wodą. Ten sposób się zupełnie u mnie nie sprawdził. Dla mnie produkt do mycia twarzy na co dzień ma być prosty w obsłudze, szybki i ma nie brudzić mnie ani łazienki. Drugi sposób użycia pudru mnie bardziej przekonuje. Wystarczy puder wymieszać z wodą, opcjonalnie dodać kilka kropel olejku eterycznego i nałożyć na twarz. Po 10 minutach należy taką maseczkę spłukać. To mnie przekonuje, bo konsystencja nie powoduje rozchlapywania produktu dookoła.
Jak inne produkty firmy, ten też znajduję się w słoiczku z ciemnego szkła. Zapach nie jest zbyt przyjemny mimo dodatku olejków, ale zapachu akurat nigdy nie oczekuję po glinkach. Ważniejsze jest działanie. W przypadku pudru mogłam liczyć na oczyszczenie i odświeżenie twarzy. Nie zauważyłam ściągnięcia porów. Myślę, że puder myjący lepiej się sprawdzi w przypadku cery wrażliwej lub suchej niż mieszanej tak jak moja. 

Puder myjący mogłam przetestować dzięki sklepowi Eco Świat.
http://www.ecoswiat.pl/

Udostępnij ten post

5 komentarzy :

  1. Skład tego pudru jest genialny :D Ostatnio narobiłam sobie podobnych pudrów ale i tak najbardziej kusi mnie oryginał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Panią wyżej! A biała glinka w składzie bardzo mnie kusi - uwielbiam ją! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Pewnie, tylko radziłabym omijać okolice oczu. :)

      Usuń

Google+ Followers

Zielone Love © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka