Muffiny z komosą lub kaszą jaglaną

Kiedy miałam jeszcze niewielkie pojęcie o gotowaniu i pieczeniu, muffinki pojawiały się u mnie całkiem często. Były najprostszą formą słodkości, którą trudno było zepsuć. Teraz jeśli już robię muffiny, piekę je za każdym razem w innej wersji. Dzisiejszy przepis pochodzi od Isy Chandry Moskowitz z książki "Veganomicon". Nie byłabym sobą, gdybym przepisu trochę nie zmieniła. Dodałam owoce i daktyle, pominęłam dodatek mąki migdałowej. Musicie jeszcze wiedzieć, że muffinki na zdjęciu nie wyglądają tak dobrze jak będą wyglądać wasze. Zdjęcia pochodzą z czasów zepsutego piekarnika (czyli najwyższej temperatury z możliwych). Wasze muffiny będą bardziej puchate i będą nie tylko lepiej smakować, ale też będą lepiej wyglądać. :)


Muffinki z komosą lub kaszą jaglaną
1 szklanka mleka roślinnego
1 łyżka zmielonego siemienia lnianego
1/4 szklanki oleju
1/4 szklanki słodu (u mnie wegański miód z mniszka)
1 1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
1 1/4 szklanki ugotowanej komosy (można zastąpić k. jaglaną)
1/2 szklanki owoców (u mnie maliny i pokrojona gruszka)
1/2 szklanki drobno posiekanych daktyli
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
♥ 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
szczypta soli
W misce mieszam siemię lniane z mlekiem roślinnym. Następnie dodaję olej, słód i ekstrakt waniliowy, mieszam. Dodaję mąkę, proszek do pieczenia, sól i jeszcze raz mieszam. Na koniec dodaję komosę i daktyle. Miksuję na w miarę jednolitą masę. Na koniec dodaję owoce i delikatnie mieszam. Otrzymaną masę nakładam do foremek posmarowanych odrobiną oleju lub silikonowych foremek już nie dodając tłuszczu. Muffiny piekę ok. 20 minut w temperaturze 180 stopni.

Udostępnij ten post

8 komentarzy :

  1. ciekawy dobór składników, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. moim zdaniem i tak pysznie wyglądają! kuszą zestawieniem smaków i zdrowiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowny przepis, trzeba będzie wypróbować
    i zapraszamy do nas
    blotodlazuchwalych.blogspot.com
    Amanda&Hubert

    OdpowiedzUsuń
  4. Z jaglaną już jadłam i bardzo mi zasmakowały, więc teraz czas na muffinki z komosą .:)
    Twoje są cudowne *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś ciekawego i nowego dla mnie,chętnie wykorzystam przepis.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Musiały smakować cudownie :) Uwielbiam połączenie malin i gruszek w muffinkach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepis brzmi bardzo dobrze, a muffiny i tak wyglądają super :D Isa rządzi <3

    OdpowiedzUsuń

Google+ Followers

Zielone Love © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka